Francuskie służby specjalne sprawdzają, czy Rosja mogła wpływać na protesty ruchu „żółtych kamizelek” we Francji. Wcześniej taką narrację promowały ukraińskie służby i media. Kreml zdecydowanie zaprzecza tym oskarżeniom.

Francuskie służby specjalne badają możliwość zakulisowego wypływania Rosji na protesty ruchu „żółtych kamizelek” we Francji. Według agencji Bloomberg, wcześniej Sojusz na rzecz Zabezpieczania Demokracji (Alliance for Securing Democracy) oświadczył, że około 600 kont na Twitterze, „znanych z promowania poglądów Kremla”, koncentrowało się na protestach we Francji i promowało hasztag #giletsjaunes, czyli „żółte kamizelki”. Uznano to za argument za tym, że Moskwa mogła ingerować w demonstracje.

Przeczytaj: MSW Francji: 125 tys. uczestników protestu „żółtych kamizelek”w całym kraju [+VIDEO / +FOTO]

W niedzielnym wywiadzie dla stacji RTL szef MSZ Francji Jean-Yves Le Drian potwierdził, że sprawę analizują francuskie służby. – Sekretariat Generalny obrony narodowej prowadzi śledztwo, musimy poczekać na jego rezultaty – powiedział Le Drian. Dodał, że nie może na razie niczego przesądzać, dopóki nie zostały ustalone fakty.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Przypomnijmy, że kilka dni temu na stronie Służby Bezpieczeństwa Ukrainy na Facebooku pojawił się wpis sugerujący, że to agenci rosyjskich służb specjalnych prowokują starcia we Francji. Pretekstem stało się dla SBU zdjęcie dwóch uczestników protestów w Paryżu, którzy trzymają w rękach flagę nieuznawanej Donieckiej Republiki Ludowej. Według SB Ukrainy, Rosja „w ostatnich latach nieustannie próbuje przejąć kontrolę nad radykalnymi ruchami społecznymi i politycznymi w Europie”, a rosyjskie służby specjalne i ideologowie „wyposażają zagranicznych reprezentantów w teorię siłowego obalenia europejskich demokracji”. We wpisie SBU twierdzi się także, iż „setki radykałów w Europie zostało zwerbowanych do nielegalnych organizacji terrorystycznych”. W ten sposób władze Ukrainy nazywają struktury donbaskich separatystów. Narracja ta była później promowana w ukraińskich mediach.

Co ciekawe narrację Służby Bezpieczeństwa Ukrainy powtarzają już publicyści „Gazety Wyborczej” tacy jak Marcin Bosacki, były ambasador i rzecznik Ministerstwa Spraw Zagranicznych RP. Podobne sugestie pojawiły się m.in. w relacjach RMF FM, jednak bez wskazania na konkretny kraj.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Sprawę skomentował w poniedziałek rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow. Jego zdaniem, „zaangażowanie Rosji [w protesty we Francji-red.] jest niemożliwe”. – Moskwa respektuje suwerenność Francji, a rosyjskie władze są wdzięczne, gdy Paryż to odwzajemnia – powiedział Pieskow. Zaznaczył, że oskarżenia o wpływ Rosji na protesty „żółtych kamizelek” są „niczym innym jak zniesławieniem”.

Od czterech tygodni we Francji dochodzi do wystąpień niesformalizowanego i pluralistycznego ruchu protestacyjnego „żółtych kamizelek”. Ich protesty wywołała decyzja władz Francji o nałożeniu dodatkowego podatku od paliw przez masowe przyjmowanie imigrantów i przez globalne ocieplenie. Pod naciskiem społecznym prezydent Francji wycofał się z tej decyzji, ale uczestnicy ruchu zdołali już sformułować zestaw nowych postulatów sprowadzających się do polepszenia sytuacji materialnej szerokich rzesz robotników, rolników i niższej klasy średniej.

PRZECZYTAJ: Dojrzali Francuzi i zdziecinniali Polacy

Bloomberg.com / 112.ua / Kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

3 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. Avatar
    jwu :

    Przyznam ,że nie jestem rusofilem,ale śmiech mnie ogarnia czytając takie teksty.Przecież jednym z krajów ,które blokowały wprowadzenie nowych sankcji dla Rosji ,była właśnie Francja,czyli nie zasłużyła sobie na taki ropz…rdol.A poza tym żółte kamizelki,dziwnym trafem pojawiły się na ulicach Francji ,krótko po tym jak M.M ogłosił jankesom chęć stworzenia europejskiej armii.Znawcy tematu orientują się z czym to się wiąże ?

    • Avatar
      uvara :

      @jwu Sojusz na rzecz Zabezpieczania Demokracji, nazwa brzmiała mi podejrzliwe (h)amerykańsko… więc wygooglowałem.. strzał w 10. Kolejny think-tank zza oceanu, który „walczy” z ruskimi fake newsami prezentując swoje „fake newsy”. Najlepsze jest ich motto – „Putin knocked. We answered”:D