“Fakt” informuje, że były minister spraw wewnętrznych i koordynator ds. służb specjalnych Bartłomiej Sienkiewicz pracuje dla kancelarii prezydenta Ukrainy.
Jak podaje “Fakt”, “Z naszych informacji wynika, że Sienkiewicz na Ukrainie współpracuje z kancelarią prezydenta Petra Poroszenki (52 l.). To właśnie – jak twierdzi nasz informator – ta instytucja opłaca mieszkanie Sienkiewiczowi. A dokładniej ogromny, siedmiopokojowy apartament, w kamienicy w przepięknym centrum Kijowa, na parterze – sklep z drogimi zegarkami. W pobliżu dobre restauracje, które Sienkiewicz często odwiedza – słynie przecież z zamiłowania do ekskluzywnych trunków. W czasie słynnej kolacji z Markiem Belką (65 l.) w „Sowa i Przyjaciele”, z której nagranie rozpoczęło aferę taśmową – Sienkiewicz zachwalał rosyjską wódkę „Bieługę”. – Ja jestem trochę człowiekiem biesiadnym – tłumaczył potem. W Kijowie z biesiadowaniem nie czeka nawet do kolacji. Zaczyna od śniadania. – Przepiórcze jajka z bekonem przepija koniakiem już o 9 rano! – mówi nasz informator.”
W rozmowie z dziennikiem, Sienkiewicz twierdzi, że pracuje jako wolontariusz w Fundacji Otwarty Dialog. “Tyle że w jej siedzibie w Kijowie ostatni raz był widziany… pół roku temu. – Łatwiej go spotkać w naszej warszawskiej siedzibie – przyznaje nam pracownik fundacji z Kijowa, który w trosce o swoje bezpieczeństwo pragnie zachować anonimowość” – informuje “Fakt”.
Dziennik nie był jednak w stanie ustalić w jakim charakterze Bartłomiej Sienkiewicz pracuje dla prezydenta Ukrainy.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Bartłomiej Sienkiewicz znalazł pracę na Ukrainie
Kresy.pl / Fakt































