Maxim Eristavi, współzałożyciel kanału Hromadske International i współpracownik Atlantic Council ostro skrytykował kierunek reform na Ukrainie. Jego zdaniem ukraińskie „skorumpowane elity” wykorzystują spadek zainteresowania Zachodu Ukrainą w celu cofnięcia – i tak zaledwie cząstkowych – reform przeprowadzonych po Majdanie.

Według niego swoistym preludium do antyreformistycznych działań była „czystka” przeprowadzona w ubiegłym roku wśród urzędników uważanych za reformatorów.

Jako dwa największe osiągnięcia reformatorów, zagrożone obecnie przez „kontrrewolucję” Eristawi wymienił Biuro Antykorupcyjne (NABU) oraz elektroniczne deklaracje majątkowe dla urzędników.

W marcu br. NABU oskarżyło o korupcję Romana Nasirowa, szefa państwowej służby podatkowej. Sprawa, zdaniem Eristaviego, zamiast być początkiem wielkiego antykorupcyjnego dochodzenia, stała się solą w oku prokuratora generalnego. Ponadto pro-prezydencka większość parlamentarna wraz Blokiem Opozycyjnym i frakcją oligarchów, przyspieszyła nominację audytora, który ma patrzeć NABU na ręce. Zdaniem działaczy zajmujących się zwalczaniem korupcji, ruch ten może być przygrywką do zwolnienia Artema Sytnyka, szefa NABU.

Kolejną decyzją władzy krytykowaną przez Eristaviego jest nowelizacja ustawy antykorupcyjnej nakładającej na urzędników obowiązek składania deklaracji majątkowych. Jak pisały Kresy.pl, nowe prawo uchyla obowiązek wypełniania deklaracji majątkowych dla większości personelu wojskowego, podczas gdy nakłada ten obowiązek na osoby, które „otrzymują pieniądze lub mienie realizując programy zwalczające lub zapobiegające korupcji”. Zdaniem organizacji zajmujących się zwalczaniem korupcji przepisy te, sformułowane niejasno, mogą posłużyć do uderzenia w organizacje pozarządowe i dziennikarzy śledczych.

PRZECZYTAJ: Poroszenko skrytykowany za podpis pod poprawką do ustawy antykorupcyjnej. „Prawo godne putinowskiej Rosji”

Maxim Eristavi wezwał „przyjaciół i mecenasów Ukrainy” do wywarcia nacisku na ukraińskie władze i danie im do zrozumienia, że regres w przeprowadzaniu reform będzie oznaczał „poważne konsekwencje w zakresie wsparcia politycznego i gospodarczego”.

Kresy.pl / Newsweek

Czytaj kolejny artykuł
0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz