Niespokojna Ukraina ryzykuje eskalację konfliktu w Donbasie poprzez tzw. pełzającą ofensywę, którą stosują ukraińskie wojska – pisze kijowski korespondent Radia Swoboda, Christopher Miller.

W rozmowie z dziennikarzem Wiaczesław Własenko, ukraiński dowódca 46. batalionu opowiada, jak jego żołnierze zajęli miasteczko Nowoługańskie w tzw. strefie niczyjej, na linii kontaktowej w Donbasie, wraz z okoliczną, ważną świńską fermą. Ukryci w ciężarówkach wyglądających jak te używane na fermie, w dzień wjechali do tej miejscowości zaskakując separatystów i zajmując ją bez jednego wystrzału. Według Własenki, separatyści zorientowali się w sytuacji dopiero wieczorem, po czym zaczęli ostrzeliwać z artylerii pozycje zajęte przez Ukraińców na wschód od fermy.

Jak pisze Miller w artykule z 30 stycznia br., siły ukraińskie sfrustrowane 33-miesięcznym patem i w obawie, że wsparcie ze strony zachodu słabnie w związku z elekcją Donalda Trumpa, który może odciąć Kijów od negocjacji pokojowych, „chcąc pokazać swoją nowoodkrytą siłę rozpoczęły coś, co wielu określa tu mianem –pełzającej ofensywy-”.

PRZECZYTAJ: Kijów powinien dać sobie spokój z Donbasem

– Obserwatorzy twierdzą, że Ukraińcy najwyraźniej próbują stworzyć nowe fakty dokonane, podczas gdy oficjele i dowódcy utrzymują, że walczą po to, by powtrzymać napływ kontrabandy z terytoriów kontrolowanych przez separatystów, odpierając ich próby (…) zajęcia większego terytorium –pisze Miller. Zaznacza, że od połowy grudnia ub. roku siły ukraińskie „stopniowo wcinają się dalej w część szarej strefy w obrębie lub w rejonie zmęczonych wojną miast, takich jak Awdijiwka, Debalcewo, Dokuczajewsk, Gorłówka i Mariupol, zawężając przestrzeń między nimi a separatystami”.

Przeczytaj również:

OBWE: obie strony winne eskalacji konfliktu w Donbasie

Süddeutsche Zeitung: Berlin obwinia Kijów o zaostrzanie sytuacji w Donbasie

Stratfor: władze w Kijowie mogły celowo zaognić konflikt w Donbasie

Źródło w ukraińskim wywiadzie: eskalację walk w Donbasie spowodowały działania sił rządowych

– Czyniąc to, oddziały pro-kijowskie wywołały krwawe starcia ze swoimi wrogami, którzy rzekomo sami w ostatnich tygodniach dokonywali postępów – czy próbowali je robić –relacjonuje dziennikarz. Przywołuje również opinię Alexandra Huga, wiceszefa Specjalnej Misji Monitoringowej OBWE w Donbasie. Jego zdaniem, „bezpośrednim rezultatem poruszania się naprzód jest eskalacja napięcia, która często zamienia się w konflikt”. Dodał, że w ostatnim czasie „żołnierze stali się bardziej bezczelni”– wcześniej grali z OBWE w „kotka i myszkę”, ukrywając swoją broń przed obserwatorami, zaś teraz „bezkarnie na otwartej przestrzeni” ustawiają ciężką artylerię, w tym haubice holowane, czołgi i wyrzutnie rakietowe, zabronione na mocy porozumień z Mińska.

Przeczytaj: Ukraińskie czołgi w Awdijiwce. Kijów: nie biorą udziału w walkach [+VIDEO]

Miller pisze również o czarnym rynku, kwitnącym w strefie konfliktu. Według władz w Kijowie, przemytnicy zarabiają miliony, przerzucając nielegalnie przez linię frontu węgiel, jedzenie, paliwo. Według gubernatora obwodu donieckiego, Pawło Żebriwskiego, zajęcia przez siły ukraińskie Nowoługańska było konieczne, ponieważ w okolicy nie było policji, a trzeba było powstrzymać przemyt… wieprzowiny z tamtejszej fermy na terytoria separatystów. Jak zaznacza, dzięki przybyciu 46. Batalionu, przemyt spadł “o 98 proc.”.

– Ukraińskie władze twierdzą, że ruchy ich wojska nie zagrażają procesowi pokojowemu i nie są naruszeniem porozumień mińskich, ponieważ nie wkraczają one na terytorium kontrolowane przez separatystów– pisze Miller. – Jest też natarczywa perspektywa ukraińskiej pełzającej ofensywy: ryzyko sprowokowania militarnej odpowiedzi ze strony Rosji, gdyż przedstawiciele Kijowa i Zachodu przyznają, że w przy poprzednich postępach zbrojnych tak było.

Sam Własenko chwalił się, że jeśli politycy nie potrafią zakończyć wojny, to jego żołnierze mogą odzyskać okupowane terytoria siłą „i być na granicy z Rosją w jakieś 6 miesięcy”.Zastrzegł jednak, że „kosztowałoby to wiele cywilnych istnień”.

Rferl.org/ Kresy.pl

forma płatności