W serwisie Poufna Rozmowa opublikowano w piątek kolejne wiadomości, które zostały rzekomo pozyskane po wycieku ze skrzynki szefa Kancelarii Premiera Michała Dworczyka. Mateusz Morawiecki miał zgłosić uwagi dotyczące tekstu, który zamieszczono na portalu wPolityce.

Korespondencja jest datowana na 30 października 2018 r. Morawiecki miał wysłać maila do szefa KPRM Michała Dworczyka, ówczesnej rzeczniczki rządu Joanny Kopcińskiej, a także swojego współpracownika Jarosława Gajewskiego. Premier odniósł się do artykułu, który ukazał się na portalu wpolityce.pl braci Jacka i Michała Karnowskich. „Nasz news. Wiemy, kto wydał wyrok w sprawie Morawieckiego” – brzmiał tytuł artykułu.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

6489 PLN    (29.49%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

W tekście napisano, że szef rządu „ma przeprosić prezydenta Krakowa Jacka Majchrowskiego za słowa o braku działań władz miasta w walce ze smogiem”. „Nie 'przeprosić’ tylko 'sprostować’ – ale reszta opisu jest ciekawa… i może przydać się do waszej narracji” – skomentował Morawiecki.

„Rozmawiałem z Michałem wcześniej i czeka na informacje ładnie podane na tacy od Jarka G. Ania dopilnuj tego wszystkiego, dopnij” – dodał premier.

„Już mu napisałem wywiad-gotowca. Ma szybko wysłać do wpolityce.pl. Raczej mocny” – stwierdził Gajewski.

„Poprawiłem drobiazgi i wysłałem do Jacka Karnowskiego. Zaraz powinien być na portalu” – napisał Dworczyk.

Zobacz także: Macierewicz zablokował zakup polskich dronów? – afera mailowa

Jak podawaliśmy, od 4 czerwca br. profil Poufna Rozmowa w popularnym serwisie Telegram publikuje materiały rzekomo wykradzione z prywatnej skrzynki e-mail szefa KPRM, Michała Dworczyka. W wydanym dopiero 9 czerwca oświadczeniu Dworczyk potwierdził, że doszło do włamania na jego skrzynkę mailową. Z jego oświadczenia wynika, że cyberatak uważa za akcję dezinformacyjną ze strony rosyjskiej lub białoruskiej, w której wykorzystano informacje „sfałszowane i zmanipulowane”.

W listopadzie ubiegłego roku amerykańska firma Mandiant, która zajmuje się cyberbezpieczeństwem poinformowała, że zespół hakerów powiązany z cyberoperacją Ghostwriter, w ramach której m.in. publikowane są maile polskich polityków, ma powiązania z białoruskim reżimem.

Zobacz także: Afera mailowa: Dworczyk wiedział o problemach z karabinkiem „Grot”

poufnarozmowa.com / Kresy.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz