Wczoraj około godziny 23.30 w kierunku budynku zamieszkiwanego przez mera Lwowa – Andrija Sadowego ktoś wystrzelił z ręcznego granatnika.

Poinformowało o tym biuro prasowe władz miejskich. Pocisk trafił w spojenie dwóch skrzydeł gmachu. Uszkodzoany został fragment dachu, wybite cztery okna, zniszczona część intalacji elektrycznej. Merowi nic się nie stało bo nie było go w mieszkaniu. Wraz z rodziną przebywa obecnie na urlopie w Karpatach.

Milicja już znalazła granatnik porzucony niedaleko od mieszkania Sadowego.

korrespondent.net/kresy.pl

9 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz