Dziennikarka CNN Christiane Amanpour zarzucała w środę Wiceministrowi Spraw Zagranicznych Pawłowi Jabłońskiemu, że polskie służby używają armatek wodnych i gazu łzawiącego „wobec bezbronnych cywili” w kontekście kryzysu imigranckiego na granicy z Białorusią.

Podczas środowego wywiadu wiceszefa MSZ Pawła Jabłońskiego dla CNN, redaktor Christiane Amanpour zarzucała, że polskie służby używają gazu łzawiącego i armatek wodnych wobec bezbronnych cywili w kontekście kryzysu imigranckiego na granicy z Białorusią.

Zobacz też: Białoruś: migranci chcą do Niemiec

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

6703.39 PLN    (30.46%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

„Jestem zaskoczony używaniem zwrotu „bezbronni” jeśli przed chwilą widzieliśmy nagrania z atakowania naszych żołnierzy, rzucania kamieni, a nawet rzucania granatów ogłuszających, które dostali od białoruskich służb” – argumentował Paweł Jabłoński.

Zdaniem wiceministra, nie mamy do czynienia z bezbronnymi uchodźcami „i to musi być powtarzane”. To nie jest kryzys migracyjny, ale polityczna presja wykreowana przez Łukaszenkę – mówił. Przekonywał, że kryzys imigracyjny to część hybrydowej wojny przeciwko Unii Europejskiej. Podkreślił, że imigranci na granicy zostają zwabieni przez Białoruś w fałszywej nadziei, że zostaną wpuszczeni do UE. „Nie możemy do tego dopuścić”.

Zobacz też: Zabrakło miejsc w białoruskim ośrodku dla migrantów [+VIDEO]

Jak informowaliśmy, według porannego komunikatu Straży Granicznej, w czwartek podjęto 255 prób nielegalnego przekroczenia granicy z Białorusi do Polski. Funkcjonariusze SG wydali 45 postanowień o opuszczeniu terytorium Polski. Straż Graniczna podaje, że dwie duże grupy migrantów próbowały siłowo przekroczyć granicę. Jedna z tych grup liczyła 500 osób, a druga 50. Zaznaczono, że cudzoziemcy byli agresywni.

Więcej informacji przekazał reporter radia RMF FM. Według uzyskanych przez niego informacji, pół tysiąca migrantom próbowało sforsował granicę w pobliżu Dubicz Cerkiewnych na Podlasiu. Podobna sytuacja w tym miejscu miała miejsce wcześniej, w nocy ze środy na czwartek. Wówczas zatrzymano około 100 osób, zaś według MON, działaniami cudzoziemców kierowali żołnierze białoruskiego Specnazu.

Kresy.pl/CNN

2 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. voy
    voy :

    Jabłoński powinien odpowiedzieć że Jej zabrakło na granicy która z przejęciem i stanowczym głosem powiedziała by do szturmujących imigrantów „OJOJ dajcie spokój jak tak można to niekulturalne i niegrzeczne” i z pewnością imigranci ze spuszczonymi głowami wrócili by do swoich obozów. No niestety zabrakło stanowczej dziennikarki CNN a nasze środki powstrzymania tego motłochu okazały się bardziej przyziemne co nie znaczy że mniej skuteczne…