3 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Leave a Reply

  1. antymajdan
    antymajdan :

    Dziesiątki lat u boku Bolka robią swoje. Strach jej na głowę szkodzi i wszystko się pomieszało kobiecie – przymus pracy do 67 roku życia ma zmienić właśnie ten znienawidzony PIS. A ona jak to w jej rodzinie – jest za a nawet przeciw.

  2. krok
    krok :

    Oczywiście, nie brał pieniędzy. Przyjechał do stoczni z małej dziury Popowa i od razu mieszkanie, nowy telewizor, lodówka i całe AGD. Oczywiście kolegom ściemniał, że wygrał w totka. Wszyscy wiemy jaki to był tololotek. Wałęsowa jest równie odpowiedzialna za ten stan co Wałesa, akceptowała pieniądze za kapowanie. Nie mogła nie wiedzieć, przecież widziała jego odcinki z list płac w stoczni, to nie było to samo co przynosił do domu. Jest współwinna.

  3. polmont
    polmont :

    Danuta Wałęsa w swojej książce „ Marzenia i tajemnice” wydanej w roku 2011 opisuje m.in. sytuacje kiedy zwracała się do męża w sprawie zakupu nowego sprzętu agd i nie tylko do mieszkania i zawsze w stosunkowo krótkim czasie jej mąż, dawał jej wymaganą kwotę. Lech Wałęsa mówił że za każdym razem wygrywał w toto-lotka. Takich niesamowitych „trafień” w toto-lotka Lech Wałęsa miał na swoim koncie całkiem sporo i tylko wtedy kiedy potrzebny był nowy zakup do mieszkania. Danuta Wałęsa nie wspomina skąd jej mąż miał kasę na zakup nowej „Warszawy”, tuż po przeprowadzce do Gdańska w r. 1967. Dla tych, którzy nie wiedzą lub nie pamiętają tamtych czasów – posiadanie nowej „Warszawy” w tamtym czasie świadczyło o statusie majątkowym a sąsiedzi zazdrosnym okiem spoglądali na właściciela. W Internecie można znaleźć wykaz wynagrodzenia, które pobierał w jakim czasie, ile itd. i sprawa staje się jasna. Naprawdę trudno nazwać sytuację która obecnie ma miejsce w związku z aktami personalnymi TW „Bolka”. L. Wałęsa idzie w zaparte a dowody i fakty są niepodważalne wręcz przytłaczające. Do tego wciągane są jeszcze inne osoby, raczej niepotrzebnie. Co to jest! Farsa?, tragikomedia?. Ze smutkiem trzeba stwierdzić, że takie rzeczy to tylko w Polsce!