Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Leave a Reply
You must be logged in to post a comment.
Przed walnym zgromadzeniem Volkswagena niemieckie media ujawniły wyniki wewnętrznej ankiety, w której większość członków zarządu koncernu miała ocenić sytuację firmy jako zagrażającą jej dalszemu istnieniu.
Według „Manager Magazin”, cytowanego przez „Welt”, sześciu z dziewięciu członków zarządu Volkswagena uznało koncern za „zagrożony w swoim istnieniu”. Trzech pozostałych określiło sytuację jako „napiętą”. Żaden z uczestników badania nie wskazał, że położenie największego europejskiego producenta samochodów jest stabilne.
Portal Zero.pl podał, że Rafał Trzaskowski już 19 lipca 2025 roku otrzymał od byłego ordynatora chirurgii informacje o nieprawidłowościach w Warszawskim Szpitalu Południowym i działalności Dawida Kacprzyka. Politycy Koalicji Obywatelskiej oraz osoby z nimi związane mieli być przyjmowani na poza standardową kolejnością.
W lipcu 2025 roku były ordynator chirurgii Warszawskiego Szpitala Południowego przekazał Rafałowi Trzaskowskiemu przez komunikator internetowy informacje o możliwych nieprawidłowościach w placówce — podał portal Zero.pl. Sprawa dotyczyła między innymi działalności Dawida Kacprzyka, lekarza bez specjalizacji, polityka Koalicji Obywatelskiej i ówczesnego koordynatora Szpitalnego Oddziału Ratunkowego.
Dowiedz się więcej:
Ukraińskie dowództwo poinformowało o uderzeniu w tankowiec FINA A należący do rosyjskiej floty cieni na Morzu Czarnym. Jednostka objęta sankcjami kilku państw i organizacji miała być wykorzystywana do transportu rosyjskiej ropy oraz produktów naftowych z pominięciem międzynarodowych ograniczeń. Ataki objęły także mosty, stanowiska dowodzenia i punkty kierowania dronami.
W nocy z 16 na 17 czerwca na Morzu Czarnym i na okupowanych terytoriach Ukrainy siły ukraińskie uderzyły w tankowiec FINA A oraz rosyjskie obiekty wojskowe i logistyczne — poinformował Sztab Generalny Sił Zbrojnych Ukrainy. Jednostka należąca do tzw. floty cieni była wykorzystywana do transportu rosyjskiej ropy i produktów naftowych z pominięciem międzynarodowych sankcji.
Sąd Antykorupcyjny Aremnii wydał decyzję o tymczasowym aresztowania Dawida Kazinjana, kandydata do parlamentu z ramienia bloku „Silna Armenia”, opozycyjnego wobec rządu Nikola Paszyniana.
Informację taką podała w czwartek agencja informacyjna RIA Nowosti, która otrzymała oświadczenie rzeczniczki „Silnej Armenii". Dzień wcześniej Komitet Antykorupcyjny Armenii powiadomił o zatrzymaniu polityka za zgodą Centralnej Komisji Wyborczej. Jego prawnik, Aram Wardewanjan, poinformował, że Kazinjan jest oskarżony o przygotowywanie się do wręczenia łapówki.
„W wyniku podjętych działań uzyskano informacje faktyczne wskazujące na to, że osoby wyznaczone do kierowania biurem partii "Silna Armenia" w okręgu Arabkir w Erywaniu, a także Dawid Kazinjan , zarejestrowany kandydat do parlamentu z ramienia tej samej partii, w porozumieniu ze zwolennikami partii i grupą osób z nimi współpracujących, obiecywali wyborcom, a także wręczali im łapówki wyborcze" - oświadczył miejscowy Komitet Antykorupcyjny. Sam polityk utrzymuje, że jest całkowicie niewinny.
Według organizacji rosyjskiej diaspory Litwa deportowała do obwodu królewieckiego obywatela Rosji, który zdezerterował z jej armii, nie chcąc walczyć na Ukrainie.
Informację taką podał emigracyjny portal rosyjski Meduza. Powołuje się on projekt „Słowo obrony", który miał monitorować sytuację Rosjanina. Informacje nie są konkretne, bowiem nie podano personaliów figuranta sprawy. Odniosła się już do niej litewska służba graniczna VSAT. Przyznała on, że zatrzymała obywatela Rosji, który przekroczył nielegalnie granicę 29 grudnia. Został on osadzony w areszcie pod zarzutem nielegalnego przekroczenia granicy. Tam złożył wniosek o azyl na Litwie.
19 maja został zwolniony i umieszczony w ośrodku rejestracji cudzoziemców. Wkrótce jednak został ponownie aresztowany na mocy postanowienia sądu. Zarzuty nie zostały sprecyzowane. VSAT twierdzi, że Rosjani w końcu sam poprosił o powrót do ojczyzny.
Sejm przyjął w piątek uchwałę, w której podkreślono, że Niemcy mają obowiązek zrealizować zobowiązania wobec Polski wynikające ze skutków II wojny światowej. Posłowie ocenili, że szczególnie pilna jest wypłata odszkodowań dla żyjących więźniów niemieckich obozów i więzień nazistowskich.
Za przyjęciem piątkowej uchwały głosowało 235 posłów, przeciw było 181, a 17 wstrzymało się od głosu. Dokument przygotowano z inicjatywy sejmowej komisji spraw zagranicznych. Uchwałę poparli posłowie koalicji rządowej, partii Razem oraz czterech posłów niezrzeszonych. Przeciw głosowali posłowie PiS, dwóch posłów niezrzeszonych, koło Demokracja Bezpośrednia oraz Konfederacja Korony Polskiej. Posłowie Konfederacji wstrzymali się od głosu.
Czołowi prorosyjscy politycy z Ukrainy z kolejną wizytą w Moskwie