Brytyjski “The Guardian” publikuje rozmowy z Czeczenami walczącymi po obu stronach konfliktu w Donbasie. Jeden z nich przyznaje, że bywał już nielegalnie w Polsce.
– Warunki na tej wojnie są fantastyczne. Jest tu dużo broni i dużo jedzenia– mówi w rozmowie z “The Guardian”dowódca prokijowskiego batalionu im. Szejka Mansura skrywający się pod pseudonimem Muslim. – Lubimy wojnę partyzancką– dodaje.
Muslim chwali się brytyjskiej gazecie, że brał udział w zamachach terrorystycznych w teatrze na Dubrowce, w szkole w Biesłanie oraz organizował kilka samobójczych ataków bombowych w Moskwie.
Z Kaukazu na Ukrainę wyjechał w 2007 r. Stamtąd zaś nielegalnie udawał sie na Zachód. Nielegalnie przekroczył pieszo granicę z Polską, a następnie został skierowany “przez czeczeńskich braci” do Danii. Miał powrócić tą samą drogą tracąc dwa dni na przemierzenie Karpat i omijanie straży granicznej.
Teraz Muslim chce przyciągnąć na Ukrainę islamistów z Syrii, aby walczyli z Rosją.
theguardian.com/KRESY.PL





























