Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.
Obywatele Rosji i Białorusi przyjeżdżający na Litwę, mieliby podpisywać publiczną deklarację potępiającą rosyjską agresję na Ukrainę. Dokument miałby również potwierdzać poparcie dla Karty Narodów Zjednoczonych, suwerenności Ukrainy i jej granic uznanych przez społeczność międzynarodową. Odmowa podpisania deklaracji oznaczałaby zakaz wjazdu.
Projekt uniemożliwiałby prowadzenie działalności na Litwie rosyjskim i białoruskim przedstawicielom kultury, rozrywki oraz sportu, którzy nie potępiliby rosyjskiej inwazji, uczestniczyli w działaniach wojennych albo wykorzystują swoją aktywność do szerzenia „kremlowskiej propagandy”.
Przepisy miałyby być stosowane również wobec osób wspierających naruszanie praw człowieka oraz represje wymierzone w społeczeństwo obywatelskie i ruchy demokratyczne w Rosji i na Białorusi.
Były premier Węgier Viktor Orbán ocenił, że za 25 lat Unia Europejska może już nie istnieć. Jego zdaniem wspólnota w obecnym kształcie jest niezdolna do przetrwania i może zniknąć albo zmienić się nie do poznania, jeżeli nie przeprowadzi reform.
Orbán wypowiedział się w sobotę, 25 lipca, podczas 35. Bálványoskiego Uniwersytetu Letniego i Obozu Studenckiego w Tusnádfürdő w Rumunii. Przewodniczący Fideszu odpowiadał na pytania uczestników spotkania.
Zapytany, czy za 25 lat Unia Europejska nadal będzie istniała, były szef węgierskiego rządu odpowiedział przecząco. Ocenił, że UE w obecnym stanie jest „niezdolna do życia”.
Polska formalnie przystąpiła do europejskiej inicjatywy budowy gigafabryk sztucznej inteligencji. Wiceminister cyfryzacji Dariusz Standerski podpisał porozumienie dotyczące wspólnego postępowania przetargowego, które może umożliwić powstanie w kraju dużego centrum obliczeniowego AI.
„Kilka dni temu podpisałem w imieniu Rzeczypospolitej Polskiej Joint Procurement Agreement, czyli porozumienie w sprawie wspólnego postępowania przetargowego, co oznacza formalne dołączenie Polski do inicjatywy gigafabryk sztucznej inteligencji” – powiedział Standerski w opublikowanej we wtorek rozmowie z „Rzeczpospolitą”.
Wiceminister poinformował również, że trwają przygotowania do zawarcia porozumienia z rządem Czech. Polska ma ponadto poparcie Litwy i prowadzi rozmowy z kolejnymi państwami Unii Europejskiej. Kluczowe znaczenie dla realizacji projektu będą miały jednak negocjacje z prywatnymi przedsiębiorstwami.
W poniedziałek wielki pożar zbliżył się do największego miasta południowo-zachodniej Francji, zamieszkanego przez ponad ćwierć miliona ludzi.
Burmistrz Bordeaux powiedział, że przygotowuje się na „wszelkie ewentualności”, ponieważ jeden z wielu pożarów szalejących we Francji znajduje się obecnie 15 km od jednego z największych miast Francji. „Przygotowujemy się na przyjęcie dużej liczby osób w przypadku konieczności dalszych ewakuacji” - powiedział Thomas Cazenave w kontekście wielkich pożarów w departamencie Żyronda oraz Landes, które wypędziły już domów około 220 tys. osób.
Jerome Steffe, burmistrz Cestas, miasta na południe od Bordeaux, powiedział BBC, że to „będzie pożar stulecia”. Powiedział 17 tys. mieszkańców zostało ewakuowanych z miasta w nocy, kiedy dwa dni temu pożar się zbliżył. Dodał, że do tej pory w regionie spłonęło 42 tys. hektarów ziemi, przy czym zniszczonych zostało 240 domów.
Mężczyzna podejrzewany o przeprowadzenie zamachu podczas berlińskiego wydarzenia LGBT został zastrzelony podczas operacji policyjnej w dzielnicy Spandau. Według „Bilda” 21-letni Abdul Ballout zaatakował funkcjonariuszy, którzy odpowiedzieli ogniem.
Podejrzany o dokonanie sobotniego zamachu w berlińskim parku Tiergarten został w niedzielę, 26 lipca, zastrzelony podczas operacji policyjnej na terenie ogródków działkowych w dzielnicy Spandau – podał regionalny nadawca rbb24.
Berlińska administracja spraw wewnętrznych potwierdziła śmierć poszukiwanego mężczyzny. Bezpośrednio po zakończeniu akcji służby zastrzegały jednak, że muszą jeszcze formalnie potwierdzić jego tożsamość.
United Surveys i IBRiS przeprowadziły dla Wirtualnej Polski badanie elektoratów dwóch wariantach - w sytuacji, gdy dojdzie do powstania partii Mateusza Morawieckiego i gdy jednak pozostanie on w Prawie i Sprawiedliwości.
W przypadku braku rozłamu PiS mógłby liczyć na 21,5 proc. głosów, co i tak plasuje go daleko za Koalicją Obywatelską z 29,4 proc. poparcia zdecydowanych na oddanie głosu respondentów. O ile główna partia rządząca odnotowała wzrost poparcia o 0,8 punktu procentowego, to dla partii Jarosława Kaczyńskiego wynik w najnowszym sondażu to spadek o 1,5 pkt proc.
W takich wyborach Konfederacja Wolność i Niepodległość mogłaby liczyć na 14,5 proc. (o 1,2 pkt proc. mniej niż poprzednim sondażu), a Konfederacja Korony Polskiej Grzegorza Brauna na 12 proc. (wzrost o 1,8 pkt proc.). W Sejmie znaleźliby się jeszcze reprezentanci Lewicy, którą wskazało 7,2 proc. respondentów. (mniej o 0,3 pkt proc.).
„Czasowe zatrudnienie”