Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.
Burmistrz Nowego Jorku Zohran Mamdani poinformował, że jego administracja analizuje możliwość zatrzymania premiera Izraela Benjamina Netanjahu, jeśli ten przyjedzie we wrześniu do miasta na sesję Zgromadzenia Ogólnego ONZ.
Mamdani powiedział w rozmowie z „The New York Times”, że w tej sprawie prowadzone są „aktywne rozmowy” z prawnikami miejskiego ratusza oraz nowojorską policją. Jak zaznaczył, ewentualne działania miałyby zostać podjęte wyłącznie w granicach obowiązującego prawa.
„Uważam, że premier Netanjahu powinien znaleźć się w Hadze. Jest zbrodniarzem wojennym, któremu Międzynarodowy Trybunał Karny postawił zarzuty” – oświadczył burmistrz Nowego Jorku.
Tysiące osób zgromadziło się w stolicy Etiopii, Addis Abebie, aby zaprotestować przeciwko Ludowemu Frontowi Wyzwolenia Tigraju (TPLF) kontrolującemu północ kraju, co budzi obawy przed wznowieniem jego wojny domowej z władzami centralnymi kraju.
Bezpośrednią przyczyną wystąpień społecznych w stolicy Etiopii stał się upubliczniony w poniedziałek raport organizacji organizacja Human Rights Watch (HRW), która oskarżyła TPLF o rozpoczęcie przymusowego werbunku mieszkańców Tigraju do swojej milicji, w tym niepełnoletnich w wieku 15-17 lat, jak przekazał portal Africa News.
„Prowadzone przez władze Tigraju działania mające na celu przymusowe rekrutowanie mężczyzn i chłopców do sił zbrojnych tworzą atmosferę strachu w całym regionie” – powiedziała Laetitia Bader, zastępca dyrektora ds. Afryki w HRW.
W połowie lipca 2026 roku marynarze coraz częściej odmawiają udziału w rejsach przez cieśninę Ormuz.
Rosnące zagrożenie dla statków handlowych sprawia, że przedsiębiorstwa żeglugowe mają problemy z utrzymaniem ruchu na jednej z najważniejszych tras transportowych świata.
Według „The Wall Street Journal” załogi nie chcą wpływać w rejon walk nawet pomimo oferowanych dodatków za pracę w strefie zagrożenia. Od początku wojny w Zatoce Perskiej zginęło co najmniej 17 marynarzy. Ruch przez cieśninę, który przed wybuchem konfliktu wynosił średnio około 130 jednostek dziennie, w niektóre dni spadał do zaledwie ośmiu statków.
Kościół katolicki 21 lipca wspomina św. Wawrzyńca z Brindisi – kapucyna, kaznodzieję, teologa i dyplomatę, który przemierzał Europę, broniąc katolickiej nauki w epoce reformacji.
Choć pozostaje znacznie mniej znany niż św. Augustyn, św. Tomasz z Akwinu czy św. Teresa z Ávili, należy do wąskiego grona świętych obdarzonych tytułem doktora Kościoła.
Przyszły święty urodził się 22 lipca 1559 roku w Brindisi na południu Italii jako Giulio Cesare Russo. Po śmierci ojca kształcił się pod opieką franciszkanów, a następnie przeniósł się do Wenecji. W 1575 roku wstąpił do kapucynów, przyjmując imię Wawrzyniec. Święcenia kapłańskie otrzymał w 1582 roku.
Niemcy i Wielka Brytania planują do 2034 roku opracować pocisk manewrujący zdolny do rażenia celów w zasięgu 2000 kilometrów, jak podał "Die Welt".
Gazeta określiła program nazwą "Dalekie uderzenie precyzyjne" (Deep Precision Strike DPS) i nazywa go "flagowym". Został zapowiedziany przez ustępujące premiera Wielkiej Brytanii Keira Starmera na niedawnym szczycie Sojuszu Północnoatlantyckiego. Ma w nim wziąć udział 12 państw, ale to znaczenie Niemiec jest "kluczowe", jak zrelacjonowała we wtorek doniesienia agencja Interfax.
Wstępny koszt programu ocenia się na 35 miliardów dolarów. Przetestowane zostaną dwa warianty pocisku: latającego na niskich wysokościach, aby uniknąć systemów obrony powietrznej i hipersoniczny, który miałby osiągać pięciokrotność prędkości dźwięku.
Rosja i Ukraina wymieniły nocą kolejne uderzenia. W Zaporożu po rosyjskim ataku zginęły trzy osoby, a mer Moskwy Siergiej Sobianin twierdzi, że w kierunku rosyjskiej stolicy leciało około 400 dronów. (więcej…)
W SRAŁO HEROJOM a kto normalny przyjmie chołotę i morderców do swojego grona
Problem polega na tym, że władze Ukrainy nie są w stanie wprowadzić odpowiedniej polityki integracji z UE w życie. Ukraińscy politycy jedynie mówią o integracji, obiecują złote jabłka a tymczasem podejmują decyzje które w UE są przyjmowane z niepokojem. Wzrost nacjonalizmu Ukraińskiego, heroizowanie zbrodni UPA i banderowców budują mur niechęci. Jedyne o co UE w tej chwili chodzi to odzyskanie przynajmniej części kredytów udzielonych Ukrainie. Niemcy już dawno zrezygnowały z „niepodległej” Ukrainy, dla nich ważniejsze są dobre gospodarcze stosunki z Rosją, władze Polski, rozczarowane antypolskimi i pro-upowskimi czy pro-banderowskimi ekscesami na zachodniej Ukrainie muszą liczyć się ze wzrastającą niechęcią własnego społeczeństwa wobec sąsiada za Bugiem tym bardziej, że Poroszenko niejednokrotnie dał do zrozumienia, że się nie liczy ze zdaniem i odczuciami Polaków. Ukraina zwróciła się wobec tego ku współpracy z Turcją i Arabią Saudyjską gdzie trudno mówić o demokracji i wartościach reprezentowanych przez Europę co stawia ją jednocześnie nieco z boku regionalnego porozumienia z najbliższymi sąsiadami, czyli Polską, Słowacją, Węgrami, Rumunią i Litwą. No i jeszcze trzeba wziąć pod uwagę fakt skuteczności Rosyjskiej propagandy której amunicję dostarcza masowo Ukraina i jej nacjonalistyczne ugrupowania tak polityczne jak i paramilitarne. W krajach UE większość społeczeństwa wierzy w to, że Rosjanie walczą z faszyzującymi paramilitarnymi grupami spod znaku Asov, Prawy Sektor, UPA-UON czy Ajdar a nie z Ukrainą aspirującą do UE. W Polsce z kolei kwitnie wizerunek Ukraińca – banderowcy i Ukraińca – upowcy na podstawie nie tylko ekscesów i demonstracji poparcia dla upowskich i banderowskich oprawców ale też w wyniku objęcia w Polsce władzy przez kato-prawicę która swój sukces zawdzięcza nie realnej polityce a populistycznym hasłom o żołnierzych wyklętych, wielkiej katolickiej Polsce na micie heroizacji okresu walki o Polskę i obietnicach budowy potężnej Polski jako regionalnego mocarstwa omalże w granicach z XVI wieku….
Rozczarowanie Ukraińców polityką pro-unijną rządu i Poroszenki odzwierciedla się sytuacją finansową obywateli, którzy liczyli na to, że UE zarzuci ich miliardami nie żądając zbyt wiele w zamian… Okazuje się, że tak nie jest, miliardy które mogłyby być wykorzystane na poprawę sytuacji obywateli i rozbudowę gospodarki są pożerane przez konflikt militarny z Rosją w Donbasie i na Krymie, normalnemu Ukraińcowi żyje się po prostu gorzej, stąd rozczarowanie UE i polityką Poroszenki !
Z podpuszczenia Sorosa rozwalili swoje państwo, a na koniec zostaną w czarnej d.
Od początku było wiadomo, że ten cały „majdan” dobrze się dla nich nie skończy.