Amerykańska stacja CNN podała, że Waszyngton ocenia aktywność Moskwy w zachodniej Syrii jako przygotowanie do wsparcia sił rządowych na lądzie i ofensywy przeciwko oddziałom wrogim prezydentowi Asadowi.
Stacja powołuje się na dwóch anonimowych przedstawicieli departamentu obrony USA. Ich zdaniem Rosja przerzuca do Syrii militarny sprzęt lądowy oraz oddziały wojskowe, by niebawem wesprzeć rządową ofensywę. Jej celem mają być jednak antyrządowi rebelianci, a nie dżihadyści z ISIS.
Rosjanie mieli rozmieścić na zachodzie Syrii m.in. kilka systemów artyleryjskich, a także cztery wieloprowadnicowe wyrzutnie rakietowe BM-30 Smiercz. Kilka tygodni temu około pół tuzina rosyjskich systemów artyleryjskich przerzucono do portu Latakia. Amerykanie początkowo zakładali, że artyleria ma służyć do obrony portu. Uzbrojenie zostało zauważone pomiędzy Homs i Idlib, a także na zachód od drugiego z miast. Nie jest jasne, czy są to ich pozycje wyjściowe do ataku.
Amerykańscy oficjele twierdzą również, że Rosja przerzuciła do Syrii systemu zakłócania elektronicznego – zarówno mobilne, montowane na pojazdach lądowych, jak i w zasobnikach dla samolotów. Potencjalnie może to umożliwiać zakłócanie elektroniki samolotów koalicji.
Cnn.com / Kresy.pl



























