8 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Leave a Reply

  1. costner
    costner :

    Zgadzam się z pomysłem tego komentatora: Chwedoruka; w odniesieniu do ukrainy, jak mało gdzie widać zaplątanie rządzących w niejasne układy; owszem można współpracować z nimi, jak z innymi, np. z bialorusią, ale nie kosztem niejasnych powiązań; przede wszystkim: z jakiej okazji prezydent podarował ukraincom piąniądze? (podobnie po co telewizja polska utrzymuje jakąś dziwną telewizję biełsat?); ponadto, ukraincy nie są jednoznaczni: są w stanie stanąć przeciw Polakom, więc po co wychodzić przed szereg; ukraina to dzicz i trzeba się z nimi odnosić po pańsku, nie spoufalać się; chcą robić interesy? dobrze, ale na jasnych układach, pożyczamy, pomagamy, ale za coś; wydaje się, że na ukrainie obecny rząd uprawia dyplomację nie własną, ale obcą; ponadto, nie wpuszczać do Polski ukrainców, bo nas wyriezają, jak to już było; chcą samodzielności? proszę bardzo: niech pokażą co potrafią; ponadto, wygląda na to, że zbyt spoufalając się z ukraincami, prowokujemy rosjan, bo w ciemno popieramy wszystko na ukrainie, a wcale ukraincy nie są tacy święci i na to nie zasługują, ani rosjanie nie muszą być tacy źli; czarno-biały obraz wschodu jest błędem obecnej ekipy rządzącej;

  2. mix
    mix :

    Co jak co, ale polityka PiSu względem banderowców to tragedia. Trudno zgadnąć czy oni sami są aż tak głupi czy od kogoś dostają polecenia. Bo dziwnym trafem banderyzacja Ukrainy cieszy się z jakiegoś powodu niemal powszechnym poparciem wśród przedstawicieli nacji żydowskiej – od tamtejszych Poroszenków i Kołomojskich poczynając, przez naszych Michników i Wildsteinów aż po amerykańskich Sorosów i Apfelbaumów. A to “środowisko” ma chyba spore przełożenie na poczynania naszych władz.