Większość przywódców nawjażniejszych mocarst odnosiło się w swoich przemowach przed Zgromadzeniem Ogólnym ONZ do destabilziacji Bliskiego Wschodu i zagrożenia terrorystycznego. Przywdóca ChRL odniósł się jednak do zagadnień swojego regionu.
Xi rozpoczął przemówienie od przypomnienia niedawnej 70 rocznicy zakończenia drugiej wojny światowej na Dalekim Wschodzie i pochwały roli Chińczyków w “wojnie atyfaszystowskiej”. Chiński przywódca mówił o zagrożeniu “hegemonią, ekspansją, ustalaniem stref wpływów”, którym zapobiega według niego właśnie istnienie Organizacji Narodów Zjednoczonych. Choć Xi nie wymienił nazwy Japonii, tak obszerne odwołania do wojennej przeszłości wszyscy uznali za dyplomatyczny kuksaniec wymierzony Japonii, tym bardziej, że przemowa chińskiego lidera następuje tuż po tym gdy japoński premier przeforsował przez obie izby parlamentu ustawę zezwalającą użycie Japońskich Sił Samoobrony poza terytorium samej Japonii. Zostało to ostro oprotestowane przez Pekin.
Xi Jinping odniósł się jednak także do sytuacji na Bliskim Wschodzie. Opowiedział się zdecydowanie przeciwko interwencjonizmowi przeciw władzom poszczególnych państw. “Wielkie państwa powinny traktować małe państwa jak równe i przyjąć właściwe podejście do sprawiedliwości i interesów, stawiając sprawiedliwość przed interesami”.
Nowym elementem w narracji chińskich władz, zaprezentowanej przez Xi było podkreślanie wagi ekologii i dążenia do wykorzystywania tak zwanej czystej energii. Chiny jak do tej pory były krytykowane za nieliczenie się z wrażliwością środowiska naturalnego.
foreignpolicy.com/kresy.pl





























