Prokuratura generalna Mołdawii postawiła w poniedziałek nowe zarzuty byłemu prezydentowi Igorowi Dodonowi. Oskarża go o to, że zezwolił na niezgodne z prawem podpisanie umowy na zakup energii, co naraziło budżet państwa na wielomilionowe straty.

Nowe zarzuty postawione Dodonowi dotyczą jego działalności na stanowisku wicepremiera oraz ministra gospodarki i handlu Mołdawii w latach 2008-2009 – podaje agencja Interfax. Zarzuca się mu, że zezwolił państwowej spółce Energocom na podpisanie umowy na dostawy energii elektrycznej do Mołdawii na niekorzystnych dla kraju warunkach.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

3956.49 PLN    (17.98%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

„W wyniku wspomnianych działań wyrządzono państwu ogromne szkody w wysokości 11,9 mln dolarów. Pieniądze trafiły następnie na konta kilku spółek offshore. Działania te doprowadziły też do ​​wzrostu cen energii elektrycznej” – poinformowała prokuratura generalna Mołdawii.

Były prezydent zaprzecza zarzutom.

Dodon pełnił funkcję prezydenta Mołdawii w latach 2016-2020.

Igor Dodon został zatrzymany 24 maja wieczorem po długim przeszukaniu w jego domu, biurze, domu rodziców i innych pomieszczeniach. Następnego dnia prokuratorzy postawili mu zarzuty finansowania partii politycznej przez organizację przestępczą (za co grozi co najmniej 3 lata więzienia), zdrady stanu (co najmniej 12 lat więzienia) oraz nielegalnego wzbogacenie się (do 7 lat więzienia). 26 maja sąd zastosował wobec niego 30-dniowy areszt domowy. Jak pisaliśmy, sam Dodon nie przyznaje się do winy i twierdzi, ze jego sprawa została „sfabrykowana” z powodów politycznych.

W ubiegłym tygodniu Mołdawska Prokuratura Antykorupcyjna zajęła część jego majątku.

Według mediów, sprawa Dodona ma związek ze sprawą oligarchy Vladimira Plahotniuca, byłego przewodniczącego mołdawskiej Partii Demokratycznej, niegdyś najpotężniejszego polityka Mołdawii, który opuścił Mołdawię w czerwcu 2019 roku, zaraz tym, jak kierowana przez niego partia zapowiedziała przejście do opozycji. Od października 2019 roku Plahotniuc jest poszukiwany międzynarodowym listem gończym. Jest podejrzany o pranie pieniędzy na wielką skalę, a także oszustwa, szantaż i stworzenie grupy przestępczej.

interfax.com / Kresy.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz