– Z punktu widzenia operacyjnego najistotniejsze jest to, że nienawiść zaślepia. (…) uczucie nienawiści do Rosji w Polsce, gdzie jest klimat i grunt, aby je kultywować czy podsycać, staje w dysonansie wobec innych ważnych graczy. (…) Stworzenie w Europie bastionu zoologicznej nienawiści do Rosjan dla nich jest tylko korzystne – mówi w rozmowie z „PolskaTimes.pl” były oficer wywiadu i pisarz, Vincent Severski.

Vincent Severski, właśc. Włodzimierz Sokołowski, były funkcjonariusz wywiadu PRL (Departament I MSW) i III RP, odnosząc się do tego, dlaczego rosyjskim służbom zależy na tym, aby Polacy nienawidzili Rosji powiedział, że ma to znacznie z operacyjnego punktu widzenia:

– Z punktu widzenia Rosji i jej interesów fakt, czy Polacy ich lubią, czy nie lubią, to sprawa trzeciorzędna. Świat z Moskwy wygląda inaczej, dla nich Polska to malutki kraj po drodze do Niemiec. Ale z punktu widzenia operacyjnego najistotniejsze jest to, że nienawiść zaślepia – mówi pisarz i vtły oficer wywiadu.

Severski tłumaczy, że przez nienawiść ludzie nie potrafią właściwie ocenić rzeczywistości:

– Otaczający świat widzą w krzywym zwierciadle. Jeśli się nienawidzi, podejmuje się wadliwe, złe decyzje. To jest psychologiczny efekt tej nienawiści, który finalnie służy Rosji. Ponieważ, jeśli przeciwnik nie jest spokojny, zdecydowany, zaplanowany, wyrachowany w swoim działaniu, to pcha się pod karabiny maszynowe. Na wojnie zawsze pierwsi giną ci, którzy najgłośniej krzyczą. A wojnę wygrywają ci, którzy przeżyją, nie ci, którzy zginęli.

Zwraca też uwagę na kontekst polityczny:

– (…) uczucie nienawiści do Rosji w Polsce, gdzie jest klimat i grunt, aby je kultywować czy podsycać, natychmiast staje w dysonansie wobec innych ważnych graczy na światowej szachownicy. W Niemczech, we Francji nie ma nienawiści do Rosji. Nawet w Finlandii jej nie ma. Wszędzie tam jest racjonalny, spokojny, a nawet powiedziałbym sympatyczny stosunek do tego kraju. Stworzenie w Europie bastionu zoologicznej nienawiści do Rosjan dla nich jest tylko korzystne, bo powoduje rozbicie jedności, dychotomię postaw. A zasada „dziel i rządź” to podstawa polityki od zarania dziejów.

Severski vel Sokołowski po 1990 roku przeszedł w USA przeszkolenie przez CIA. Pracował później w Agencji Wywiadu, gdzie doszedł do jednego z najwyższych stanowisk kierowniczych.

Przeczytaj także:

Śmierć frajerom

Dlaczego stosunki z Rosją odbierają Polakom rozum

Polskatimes.pl / Kresy.pl

forma płatności