Zdaniem byłej agentki CIA, znanej z tzw. sprawy Plame, wykupienie Twittera miałoby „zmusić Trumpa do milczenia”.
Valeria Plame Wilson, w przeszłości agentka CIA, rozpoczęła w środę na platformie crowdfundingowej akcję, której celem jest… wykupienie popularnego portalu społecznościowego Twitter. Chce w ten sposób zablokować prezydentowi USA Donaldowi Trumpowi możliwość korzystania z tego serwisu. Amerykański prezydent regularnie korzysta z Twittera, komentując różne wydarzenia, a także ogłaszając działania swojej administracji.
– Nie musimy czekać do 2020 roku, by zmusić go (Trumpa) do milczenia – napisała na Twitterze Valeria Plame Wilson. Kadencja Donalda Trumpa kończy się właśnie w 2020 roku. Dodała, że miliard dolarów to “niewielka cena za zabranie Trumpowi jego megafonu”.
Plame Wilson uzasadnia swoje działania tym, że Trump “wyczynia straszne rzeczy na Twitterze”. Jej zdaniem, popiera stosowanie przemocy wobec dziennikarzy i grozi Korei Północnej wojną atomową.
– To nie są rzeczy, które dzieją się tylko w internecie. Trump używa Twittera jako broni – twierdzi Plame Wilson.
Inicjatorka akcji to była agentka Centralnej Agencji Wywiadowczej (CIA). W 2003 roku została zdemaskowana przez “niedyskrecję Białego Domu”. Dwa lata później odeszła ze służby. Później twierdziła, że jej zdemaskowanie było aktem zemsty administracji George’a W. Busha. Jej mąż, Joseph Wilson, amerykański dyplomata, publicznie krytykował interwencję USA w tym kraju.
Plame Wilson i jej mąż znani są m.in. w związku z tzw. sprawą Plame. Joseph Wilson, jej mąż, który pracował niegdyś jako dyplomata w Nigrze wykazał, że z tego kraju nigdy nie eksportowano uranu do Iraku. Wilson był ambasadorem w Bagdadzie tuż przed I wojną z Zatoce Perskiej, a w Nigrze przebywał w 2002 roku niejawnie, na prośbę CIA. Doniesienia Wilsona podważyły twierdzenia administracji George’a W. Busha o tym, że Saddam Hussein posiada broń masowego rażenia. Prasa ujawniła wówczas, że jego żona, Valeria Plame Wilson, to tajna agentka CIA. Za przeciekiem do prasy mieli stać wysocy urzędnicy administracji Busha, m.in. ówczesny szef gabinetu Busha, Dick Cheney.
Rp.pl / Kresy.pl




























