Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Leave a Reply
You must be logged in to post a comment.
Rozmowy Polski ze Szwecją w sprawie programu Orka weszły w decydującą fazę. Negocjacje dotyczące samych okrętów podwodnych A26 miały zostać zakończone, ale nadal trwają rozmowy o współpracy przemysłowej, transferze technologii i udziale polskich przedsiębiorstw. Jeśli porozumienie nie zostanie uznane za wystarczające, od lipca możliwy jest powrót do rozmów z innym oferentem.
17 grudnia 2025 roku przedstawiciele rządów Polski i Szwecji podpisali międzyrządowe memorandum dotyczące programu Orka, w ramach którego Polska chce kupić trzy okręty podwodne A26 od szwedzkiego Saaba. W najbliższych dniach może rozstrzygnąć się, czy program wejdzie w końcową fazę podpisywania umowy, czy rozmowy ze Szwecją zostaną zastąpione negocjacjami z innym partnerem.
Pod koniec 2025 roku polski rząd zdecydował o wyborze Szwecji jako preferowanego partnera programu Orka. W praktyce oznaczało to wskazanie koncernu Saab i okrętów podwodnych A26 Blekinge jako podstawy przyszłych zdolności podwodnych Marynarki Wojennej RP.
Premier Węgier Péter Magyar twierdzi, że ujawnione dokumenty pokazywały przygotowania byłego rządu Viktora Orbana do utworzenia obozu dla migrantów w Vitnyéd-Csermajorze. Według premiera Magyara prace miały być prowadzone w 2024 roku, po wyroku TSUE. Politycy dawnego rządu zaprzeczali istnieniu takich planów.
W sobotę na Węgrzech premier Péter Magyar poinformował, że opublikowane dokumenty ujawniają przygotowania rządu Viktora Orbana do utworzenia obozu dla migrantów w Vitnyéd-Csermajorze w 2024 roku.
Może Cię zainteresować: Antymigracyjny marsz w Budapeszcie – uczestnicy oskarżają nowego premier Węgier o zdradę [+VIDEO]
„Die Welt” skrytykował decyzję Wołodymyra Zełenskiego o nadaniu jednej z ukraińskich jednostek nazwy „Bohaterów UPA”. Autor komentarza ocenił, że Polska ma rację, sprzeciwiając się tej decyzji, i wskazał na zbrodnie popełnione przez UPA na Polakach oraz pomoc w mordowaniu Żydów.
Pod koniec maja prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski nadał nazwę „Bohaterów UPA” Samodzielnemu Centrum Operacji Specjalnych „Północ” Sił Operacji Specjalnych Sił Zbrojnych Ukrainy, co wywołało sprzeciw w Polsce i reakcję niemieckiego dziennika „Die Welt”.
W wydanym dekrecie Zełenski wyjaśnił, że decyzję podjął „w celu przywrócenia historycznych tradycji narodowego wojska oraz uwzględniając wzorowe wykonywanie powierzonych zadań podczas obrony integralności terytorialnej i niepodległości Ukrainy”.
Brytyjskie siły zbrojne dokonały abordażu tankowca na kanale La Manche. Władze w Londynie uznały go za część rosyjskiej "floty cieni".
Do abordażu doszło wczesnym rankiem w niedzielę, jak poinformował sam premier Wielkiej Brytanii, Keir Starmer. Na pokład wytypowanego tankowca wkroczyli funkcjonariusze Narodowej Agencji ds. Przestępczości (National Crime Agency). Osłaniali ich komandosi z Royal Marine Commandos. Aystowały im również samoloty Królewskich Sił Powietrznych RAF P-8, a także okręty HMS Sutherland i HMS Ledbury.
BBC donosi o zajęciu statku o nazwie Smyrtos. „Ta udana operacja zadaje Rosji kolejny cios i przypomina tym, którzy podsycają wojnę Putina na Ukrainie, że nie pozwolimy im się ukryć” - skomentował brytyjski premier. Według strony śledzącej ruch MarineTraffic, Smyrtos pływa pod banderą Kamerunu i stoi właśnie na kotwicy u wybrzeży Weymouth w kanale La Manche.
Od 12 czerwca w UE obowiązuje pakt o migracji i azylu, który przewiduje m. in. mechanizm solidarnościowy. Zakłada on relokację 21 tys. imigrantów lub zapłacenie ok. 20 tys. euro za każdą nieprzyjętą osobę. Polska została zwolniona tylko z pierwszej puli solidarnościowej do końca tego roku.
Przyjęty w 2024 roku pakt migracyjny obejmuje m.in. obowiązkową rejestrację i kontrole bezpieczeństwa osób nielegalnie przekraczających granice Unii Europejskiej oraz nowe zasady powrotów. Największe kontrowersje budzi jednak mechanizm solidarnościowy, który może oznaczać relokację migrantów, wpłaty finansowe albo inne formy wsparcia państw objętych presją migracyjną.
Nowe przepisy zaczęły obowiązywać od piątku. Rząd Donalda Tuska przedstawia czasowe zwolnienie z części obowiązków jako sukces, choć w praktyce Polska nadal pozostaje uczestnikiem paktu.
Sprawa hiszpańskiej Katalonii to wewnętrzna sprawa hiszpańskiego państwa.Nie dostrzegam nic zdrożnego w postępowaniu rządu madryckiego w przedmiocie katalońskiej rebelii-obrona postanowień hiszpańskiej konstytucji to obowiązek hiszpańskiego rządu centralnego,zaś organom UE nic do tego.Nie ma konfliktu europejskiego jak sugeruje burmistrz Barcelony Ada Colau,Katalonia nie jest bowiem podmiotem prawa europejskiego,jest podmiotem prawa hiszpańskiego.