Brytyjskie ministerstwo obrony opublikowało mapę ilustrującą możliwy scenariusz potencjalnej rosyjskiej inwazji na Ukrainę. Według „The Times”, rząd Wielkiej Brytanii jest przekonany, iż prezydent Władimir Putin podjął już decyzję o ataku.

W czwartek brytyjskie ministerstwo obrony zamieściło w sieciach społecznościowych nagranie, w którym kwestionuje prawdziwość twierdzeń Rosji o wycofywaniu części wojsk z rejonu granic Ukrainy, w związku z zakończeniem ćwiczeń. Wielka Brytania twierdzi, że nie ma na to żadnych dowodów.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

2804.49 PLN    (12.74%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

„Rosja utrzymuje znaczącą obecność wojskową, mogąc przeprowadzić inwazję bez ostrzeżenia” – twierdzi brytyjski resort obrony.

Twierdzenie to zilustrowano mapą, mają ilustrować kierunki potencjalnego ataku na Ukrainę. Widać na niej uderzenie na Kijów z trzech kierunków, z północy (z rejonu pogranicza rosyjsko-białoruskiego, w tym z samej Białorusi) i północnego wschodu. Podobne trasy domniemanego uderzenia lądowego narysowano na wschodzie: pierwsze od północy przez Charków w stronę miasta Dnipro i drugie od strony południowej, wzdłuż wybrzeża Morza Azowskiego, przez Mariupol i Berdiańsk po okolice Melitopola, a dalej na północ na Dnipro. To ostanie miałoby najwyraźniej zostać skoordynowane z atakiem od strony Krymu na wschód, na Melitopol. Jeszcze jedno uderzenie, ze wschodu, miałoby zostać skierowane na kontrolowane wciąż przez Kijów części obwodów ługańskiego i donieckiego.

Według mapy, w drugiej fazie Rosjanie, najwyraźniej po skoncentrowaniu się w rejonie Dnipro, mieliby uderzyć na zachód, na kierunku przez Kropywnyćkij, Humań na Winnicę. Dodatkowo zarysowano uderzenie z Krymu na zachód, w stronę Odessy.

Z opisu na Twitterze wynika, że mapa ilustruje „możliwe osie inwazji prezydenta Putina”, który jednak wciąż „może jeszcze wybrać uniknięcie konfliktu i zachowanie pokoju”. Dodajmy, że do mapy dołączono ostrzeżenie, według którego strzałki pokazujące kierunki ruchu rosyjskich wojsk „mają wyłącznie charakter poglądowy”. Źródła cytowane przez stację Sky News w ministerstwie obrony zastrzegają, że ta mapa przedstawia tylko jeden z możliwych scenariuszy inwazji.

W dalszej części nagrania brytyjski rząd prezentuje wyjaśnienie, „dlaczego prezydent Putin chce iść na wojnę”. Według niego, dla Putina Ukraina jest „strategicznie ważnym regionem buforowym”, odgradzającym Rosję od krajów NATO, a do tego krajem kulturowo zbliżonym do Rosji, którego faktycznie nie uważa za odrębne, niepodległe państwo. „Putin jest niezadowolony ze zbliżania się Ukrainy do NATO, chce przywrócić nad nią rosyjską kontrolę” – zaznaczono. Przywołano też informacje wywiadu o koncentracji rosyjskich wojsk przy granicach Ukrainy oraz o wzmożonej aktywności floty wojennej FR.

„Teraz Rosja ma ponad połowę swoich lądowych mocy bojowych przy granicach z Ukrainą, najwięcej od upadku ZSRR. Ukraina jest w centrum ich obecnej pozycji” – głosi nagranie. Dodano, że taki układ grozi uderzeniem na Kijów, co „może nastąpić w ciągu kilku dni”. Ostrzeżono też, że w razie konfliktu zginie wielu cywilów, jednak według brytyjskiego wywiadu Putin liczy się ze stratami tysięcy ludzi, że uzyskać swoje cele.

Również w czwartek brytyjski „The Times” napisał, że Wielka Brytania „jest przekonana, że Rosja zamierza najechać Ukrainę”, koncentrując siły przed „horrendalnym” atakiem.

Gazeta twierdzi, powołując się na wysokich rangą urzędników brytyjskiego rządu, że Putin „podjął decyzję o inwazji na Ukrainę”. Zaznaczono, że co prawda wcześniej w rządzie powątpiewano, czy rosyjski prezydent zdecydował o ataku, ale w środę „źródła sugerowały, że ta analiza w ciągu minionych 24 godzin uległa zmianie” i że na Kremlu rzekomo zapadła już decyzja o ataku.

Przeczytaj: Brytyjska gazeta podała godzinę inwazji Rosji na Ukrainę

Czytaj także: Brytyjskie MSZ: Rosja może zaatakować Ukrainę w każdej chwili

Jak pisaliśmy, ministrowie spraw zagranicznych Wielkiej Brytanii, Ukrainy i Polski wydali wspólne oświadczenie o zapoczątkowaniu nowego formatu współpracy pomiędzy trzema państwami. Mimo iż w oświadczeniu nie ma mowy o współpracy wojskowej, szef ukraińskiej dyplomacji twierdzi, że „Polska i Wielka Brytania będą pomagać nam bronić naszego państwa”.

Czytaj więcej: W Kijowie ogłoszono powstanie brytyjsko-ukraińsko-polskiego „aliansu”

Zobacz: Biden: mam poczucie, że Rosja zaatakuje Ukrainę w ciągu kilku dni

Przypomnijmy, że na początku grudnia ub. roku niemiecki „Bild” twierdzi, że poznał szczegóły rosyjskich planów ataku na Ukrainę, przechwyconych przez wywiad, zbliżonych do tego, co podał brytyjski resort obrony. Miały one zakładać atak z kilku kierunków w trzech fazach, odcięcie Ukrainy od morza i zajęcie nawet 2/3 kraju.

thetimes.co.uk / Twitter / Kresy.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz