„Polityka polska zespawana z imperialną racją amerykańską traci pole manewru”:

„Bardzo bym chciał, żeby wszelkie najgorsze prognozy się nie spełniły, żeby okazało się, że za tą polityką, której możemy się przypatrywać, po której powierzchni możemy się ślizgać, stoi jakaś głęboka koncepcja, wielka mądrość”– mówił Grzegorz Braun podczas spotkania w Centrum Prasowym Foksal.

„Polityka polska zespawana z imperialną racją amerykańską traci pole manewru”– stwierdził reżyser. Odniósł się w tym kontekście do polskiej polityki wschodniej.

„Nasza polityka wschodnia została sparaliżowana przez tę jednostronną i bez wzajemności, a w każdym razie bez ekwiwalentu finansowego, lojalność sojuszniczą wobec Amerykanów, my na wschodzie nie możemy normalnie handlować i prosperować. Nie możemy korzystać z naszego skąd inąd bajecznego położenia na mapie świata”.

„W stosunkach polsko-żydowskich staliśmy się po prostu zakładnikami amerykańskiej imperialnej racji stanu, do której należy bezkrytyczny patronat względem państwa i diaspory żydowskiej. Politycy amerykańscy mówią o tym wprost” – mówił Braun. „Nasza polityka na wschodzie leży, ponieważ jest uczepiona rydwanu imperium amerykańskiego, w związku z czym nie możemy egzekwować naszej racji, naszego interesu narodowego w stosunkach polsko-litewskich. Bo to by psuło jedność sojuszniczą w NATO, gdybyśmy się upomnieli o to, żeby szowiniści litewscy po łajdacku nie prześladowali Polaków. (…) Leży nasza polityka także na kierunku ukraińskim”– dodał.

„To nie jest polska polityka. To jest polska polityka ubezwłasnowolniona”– zaznaczył Braun.

Więcej na nagraniu poniżej:

Youtube.com / Kresy.pl

4 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. czas_przebudzenia
    czas_przebudzenia :

    Pan Grzegorz Braun aktualnie potrafi w najbardziej odważny sposób przedstawiać powiązania polityczne i historyczne. Ta odwaga być może natchnie niektórych polskich polityków. Bóg dałby, aby ta siła przekonywania natchnęła coraz szersze grono Polaków. Już jest o tyle lepiej, że głupcy i zdrajcy przestali być siłą wiodącą marionetek politycznych pod rządami światowymi wielkich oszustów. Być może głupcy i zdrajcy kiedyś zupełnie zejdą na boczny to polityki i może rozsądek i Wiara wrócą bez konieczności przechodzenia przez gehennę przygotowywanego piekła nowej wojny światowej.