W poniedziałek kandydat Konfederacji na prezydenta Krzysztof Bosak wezwał rząd do ochrony polskich spółek przed przejęciami. „Kapitał ma narodowość – o tym chcemy przypomnieć” – podkreślił Bosak.

Krzysztof Bosak podkreślił podczas poniedziałkowej konferencji prasowej, że najpotężniejsze państwa świata podejmują aktywne działania na rzecz ochrony swojej własności kapitałowej. Zaznaczył, że odpowiednie przepisy, umożliwiające blokowanie dowolnego rodzaju fuzji i przejęć, które mogłyby zagrozić porządkowi gospodarczemu, zostały wprowadzone np. w Niemczech. Zaapelował do rządu o ochronę polskich spółek przed zagranicznymi przejęciami.

Zobacz także: Krzysztof Bosak: Banki są jedyną branżą, która otrzyma od rządu pomoc bezwarunkową

Wiceprezes Ruchu Narodowego zaznaczył, że odpowiednie mechanizmy, chroniące krajowe spółki przez zagranicznymi przejęciami, zostały wprowadzone w najlepiej rozwiniętych państwach świata takich jak Niemcy czy Japonia.

Chcemy żeby rząd zaproponował system ochrony polskich spółek działających w sektorach strategicznych. Zdaniem Bosaka szczególnej ochronie powinny podlegać następujące branże: farmaceutyczna, obronna, telekomunikacyjna, nowoczesnych technologii oraz finansowa (podkreślił, że w jej przypadku istnieją pewne regulacje ochronne).

Podkreślił, że w czasach kryzysu na arenie międzynarodowej „trwa brutalna rywalizacja w zakresie przejmowania zagranicznych spółek po zaniżonych wartościach”.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia

Zobacz także: Krzysztof Bosak: Rząd nie ma strategii wyprowadzania Polski z kryzysu

Michał Wawer skarbnik Ruchu Narodowego zaznaczył podczas konferencji, że kryzysy „to monety kiedy wolny rynek zawodzi, a globalizacja pokazuje oblicza prawa dżungli”. Podkreślił także, że „przez ostatni miesiąc giełdowa wartość wielu polskich firm spadła o 10, 20 lub 30 procent”.

Wawer zaznaczył także, że polskie spółki aktualnie nie są bezpieczne. Podał przykład spółki PKN Orlen, w której skarb państwa posiada jedynie 27 proc. udziałów. Podkreślił, ze „resztę można kupić na wolnym rynku, po cenie o 40 proc. niższej niż wynosiła cena tych akcji w zeszłym roku”.

Wawer zwrócił także uwagę na PKO BP, w przypadku którego państwo ma jedynie 29 proc. udziałów. Resztę, jak podkreślił, „można kupić na giełdzie, za połowę ceny z zeszłego roku”.

Odwołał się także do przykładu PZU, w przypadku którego państwo dysponuje jedynie 34 proc. udziałów. „Reszta jest dostępna za 2/3 ceny ze stycznia” – podkreślił.

Zwrócił uwagę, że prawdopodobnie już w tej chwili trwa skup akcji polskich spółek przez podstawione firmy i fundusze.

Zaznaczył, że jeżeli nic nie zrobimy to „za rok obudzimy się w kraju, w którym wszystkie większe spółki stanowią własność kapitału amerykańskiego, niemieckiego, brytyjskiego czy rosyjskiego”.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Zobacz także: Światowa rewolucja koronawirusa

Kresy.pl

Czytaj kolejny artykuł
0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz