W największym białoruskim opozycyjnym dzienniku “Narodnaja Wola” czytamy, że wyjazd polskiego ambasadora z Mińska i skandal dyplomatyczny przeszkodził obchodom 20-lecia nawiązania stosunków dyplomatycznych między Polską i Białorusią. Gazeta podkreśla, że zapowiadane na dziś uroczystości zostały odwołane.
Ambasadorzy państw Wspólnoty wyjeżdżają z Mińska na znak solidarności z ambasadorem Polski i stałą przedstawiciel Unii Europejskiej na Białorusi, których białoruski MSZ poprosił o wyjazd do swoich krajów na konsultacje. Była to reakcja na poszerzenie przez Unię listy białoruskich urzędników, których Wspólnota nie chce widzieć na swoim terytorium. Nawiązując do skandalu dyplomatycznego między Białorusią i Unią Europejską komentator gazety “Narodnaja Wola” pyta, czy “Białoruś stanie się Koreą Północną w centrum Europy?”. Podkreśla, że dyplomaci nie wiedzą, na jaki czas opuszczają Mińsk. “Wielu z nich mówi nieoficjalnie, że do czasu, aż prezydent Łukaszenka wypuści na wolność więźniów politycznych” – czytamy w bialoruskiej gazecie opozycyjnej. Tymczasem prorządowy dziennik “Narodnaja Hazeta” twierdzi, że “Zachód przy pomocy wojny dyplomatycznej z Białorusią próbuje odwrócić uwagę swoich obywateli od problemów wewnętrznych”. Dziennikarz gazety twierdzi, że “logiki działań brukselskich biurokratów wobec Białorusi nie da się zrozumieć”.



























