Pierwszy program Białoruskiej Telewizji nadał w wieczorem 45-minutowy reportaż poświęcony demonstracji opozycji 19 grudnia – po wyborach prezydenckich.
Szeroko reklamowany film zatytułowany “Plac – żelazem po szkle” sugerował, że białoruska opozycja, nie chcąc się pogodzić z wynikami wyborów prezydenckich, zamierzała dokonać zamachu stanu.
Reportaż koncentrował się na przygotowaniach opozycji do demonstracji i rzekomej próbie zajęcia rządowego budynku, gdzie mieszczą się: Rada Ministrów, izba niższa parlamentu i Centralna Komisja Wyborcza Białorusi. Według autorów reportażu opozycyjni politycy mieli otrzymać spore pieniądze z zagranicy – Andrej Sannikau ponad pół miliona dolarów, a sztab wyborczy innego kandydata na prezydenta Uładzimira Nikalajeuwa co najmniej trzykrotnie więcej. Z reportażu wynika, że dla białoruskiej opozycji miała być również przeznaczona broń znaleziona w jednym z garaży oraz w samochodzie na przejściu granicznym.
Autorzy reportażu wskazali nazwiska kilku opozycjonistów, którzy mieli dopuścić się tłuczenia szkła w budynku rządowym w trakcie demonstracji. “Alternatywa opozycji to przemoc, pogromy i krew. To nie polityczna walka, to zapotrzebowanie na zamach stanu” – słychać głos lektora w końcówce filmu.
Reportaż był montażem wypowiedzi przedstawicieli służb specjalnych Białorusi, polityków, w tym również opozycyjnych, podsłuchów z telefonów i kadrów z opozycyjnej demonstracji. Białoruska telewizja zapowiedziała kontynuację tematu.
IAR/Kresy.pl






























