Białoruscy dziennikarze w swoich komentarzach podkreślają bardzo niską frekwencję w zakończonych wczoraj wyborach do Parlamentu Europejskiego.

Ich zdaniem, mieszkańcy krajów Unii Europejskiej nie przywiązują dużej wagi do instytucji międzynarodowych skupiając się raczej na parlamentach narodowych.

Agencja BełaPAN odnotowuje sukces ugrupowań ultraprawicowych i populistycznych. Eksperci agencji zwracają uwagę, że w Unii Europejskiej popularność zaczynają zdobywać partie konserwatywne i ugrupowania o niskim progu tolerancji. Niezależna Gazeta wskazuje, że tylko w niektórych krajach obywatele poczuli się odpowiedzialni za losy Unii Europejskiej i poszli do urn wyborczych. Gazeta wymienia Włochy z 67-procentową frekwencją oraz kraje, które przekroczyły 55 procent czyli Danię, Cypr i Irlandię.

Białoruscy komentatorzy uważają, że niska frekwencja może być skutkiem kryzysu ekonomicznego i politycznego, który dotknął wiele krajów Unii Europejskiej powodując skoncentrowanie się obywateli na polityce wewnętrznej.

IAR/Kresy.pl

forma płatności