Białoruscy parlamentarzyści nie mogą liczyć na zaproszenie do zasiadania w Parlamentarnym Zgromadzeniu Rady Europy – uważa lider białoruskiej opozycji, Aleksander Milinkiewicz. Milinkiewicz spotkał się z przebywającą w Mińsku delegacją Rady Europy. Przedstawiciele Zgromadzenia Parlamentarnego prowadzą rozmowy zarówno z urzędnikami administracji prezydenta Łukaszenki jak i z opozycją.
Białoruscy parlamentarzyści chcą aby zaproszono ich jako “gościa specjalnego” do zasiadania w Radzie Europy. Białoruś straciła ten status w 1997 roku, gdy organizacje międzynarodowe uznały wybory i referenda przeprowadzone w tym kraju za niezgodne ze standardami demokracji.
Zdaniem Aleksandra Milinkiewicza, powrót do sytuacji sprzed 1997 roku jest niemożliwy, ponieważ OBWE nie uznała ubiegłorocznych wyborów parlamentarnych. Według Milinkiewicza, możliwy jest wariant, w którym Białoruś na forum Rady Europy reprezentować będzie grupa mieszana przedstawicieli władz i sił demokratycznych. Opozycyjny polityk powiedział jednak Polskiemu Radiu, że taki wariant nie satysfakcjonuje strony rządowej a opozycja nie wypracowała jeszcze swojego stanowiska.
IAR/mb





























