Świętowanie przez Francuzów zwycięstwa ich drużyny w mistrzostwach świata w piłce nożnej szybko zamieniło się w chuligańskie ekscesy i walki z policją.

Feta na paryskich Polach Elizejskich, gdzie zebrało się ponad milion osób, miała trwać do rana. Tymczasem prawdziwym kibicom radość ze zwycięstwa szybko popsuli chuligani i bandy z imigranckich gett, które niszczyły witryny sklepowe, dokonywały grabieży, przewracały i podpalały samochody. Atakowano policję przy użyciu butelek, kamieni a nawet płyt chodnikowych. Centrum Paryża opustoszało, a na ulicach pozostali chuligani oraz oddziały policji, które przystąpiły do pacyfikowania zamieszek przy użyciu armatek wodnych i gazu łzawiącego.

Według Onetu już przed niedzielnym finałem, około godziny 13 na Polach Elizejskich było niespokojnie – ochrona nie radziła sobie z wpuszczaniem ludzi do strefy kibica, doszło do pierwszych starć z policją.

Jak podaje RMF FM, do podobnych scen doszło także na ulicach innych francuskich miast m.in. w Lyonie, Grenoble i na Francuskiej Riwierze.

Chaos związany ze świętowaniem zwycięstwa „trójkolorowych” przyczynił się do śmierci co najmniej 2 osób. W Oise motocyklista zginął po zderzeniu z samochodem a w Annecy jeden z kibiców wpadł do kanału i zabił się. W Nancy kierujący samochodem potrącił trójkę dzieci i korzystając z zamieszania uciekł z miejsca wypadku.

CZYTAJ TAKŻE: Francja została mistrzem świata w piłce nożnej

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Kresy.pl / RMF FM / ONET

Czytaj kolejny artykuł
1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz