Minister spraw zagranicznych Włoch Antoni Tajani nie sądzi, by przed końcem bieżącego roku mogło dojść do przerwania walk na Ukrainie.
Tajani nie przewiduje żadnych konkretnych postępów w uregulowaniu wojny przed świętami Bożego Narodzenia. Szef włoskiej dyplomacji uznał, że perspektywy pokoju na Ukrainie pozostają odległe, a jedynym skutecznym narzędziem wywierania presji na Rosję mogą być jak dotąd nowe sankcje finansowe, zrelacjonowała ukraińska agencja informacyjna UNIAN.
„Jedynym realnym narzędziem są dziś sankcje, które pozbawiłyby Rosję możliwości finansowania armii poprzez dostęp do zasobów” – powiedział Tajani.
Groźby prezydenta Rosji, że uzna ona wojska państw UE za „uzasadniony cel”, jeśli zostaną one wprowadzone na terytorium Ukrainy, szef włoskiej dyplomacji nazwał “bezużytecznymi”. Zarazem jednak zaznaczył, że jego państwo nie wyśle swoich oddziałów na Ukrainę.
„Zamiast tego proponujemy inną drogę – zawarcie porozumienia podobnego do artykułu 5 NATO… To racjonalna propozycja, której Putin nie może uznać za prowokację, ale która zapewni niepodległość i bezpieczeństwo Ukrainy” – zaproponował Tajani.
15 sierpnia na Alasce odbył się szczyt prezydentów USA i Rosji, którzy negocjowali zakończenie wojny na Ukrainie. Przywódcy przeprowadzili konferencję prasową po zakończeniu rozmów, ale bez możliwości zadawania pytań przez dziennikarzy.
18 sierpnia amerykański prezydent przyjął Wołodymyra Zełenskiego w Białym Domu. Spotkanie przebiegało w lepszej atmosferze, niż poprzednie, które u schyłku lutego odznaczyło się publiczną kłótnią.
Po spotkaniu w cztery oczy z Zełenskim, Trump odbył spotkanie w szerszym składzie wraz z przewodniczącą Komisji Europejskiej, sekretarzem generalnym NATO, przywódcami Francji, Niemiec, Finlandii, Włoch i Wielkiej Brytanii. Jak podały media przerwał je, by porozmawiać przez telefon z prezydentem Putinem.
Zarówno w czasie dwustronnego spotkania z Putinem jak i Zełenskim, Trump podkreślał, że następnym krokiem musi być szybkie, bezpośrednie spotkania przywódców Rosji i Ukrainy.
Rosyjska dyplomacja stawia warunki dla takiego spotkania i nie przewiduje jego rychłego zorganizowania. Według nieoficjalnych informacji medialnych Trump jest blisko podjęcia decyzji o wycofaniu się z działań na rzecz doprowadzenia do spotkania Zełenskiego z Putinem.
1 września doradca prezydenta Rosji Jurij Uszakow stwierdził, że jego zwierzchnik nie zawarł żadnego porozumienia z prezydentem USA Donalda Trumpa w sprawie spotkania z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim.
Także 1 września sekretarz skarbu USA Scott Bessent uznał, że prezydent Rosji zwodzi Stany Zjednoczone.
W czasie środowej konferencji prasowej w Pekinie prezydent Rosji Władimir Putin oświadczył, że Moskwa nigdy nie negocjowała rozwiąznia w formacie “ziemia za pokój”. Lokator Kremla stwierdził, że Ukraina ma prawo samodzielnie wybrać system gwarancji swojego bezpieczeństwa, ale Moskwa „nie może się zgodzić na to”, by stało się to „kosztem Rosji”.
Na tej samej koferencji prasowej prezydent Rosji podważył na konferencji prasowej w Pekinie legitymizację Wołodymyra Zełenskiego, nazywając go “pełniącym obowiązki szefa administracji”. W związku z tym Putin uznał ewentualne spotkanie z przywódcą Ukrainy za “drogę donikąd”.
Zapytany jeszcze raz o możliwość spotkania z Zełenskim, rosyjski przywódca dodał jednak – „Powiedziałem – tak, to możliwe. Ostatecznie, jeśli Zełenski jest gotowy, niech przyjedzie do Moskwy”.
unian.net/kresy.pl






























