Rosja twierdzi, że Amerykanie łamią układ NATO-Rosja i zapowiada, że najprawdopodobniej wyśle w pobliże granic Polski więcej ludzi i sprzętu wojskowego.
Rosja „niemal z pewnością” odpowie na wzmacnianie sił NATO wokół jej zachodnich granic – zapowiedział w piątek Władimir Szamanow, szef komisji obrony rosyjskiej Dumy Państwowej.
To może skutkować nie tylko zwiększeniem liczby wojskowego personelu ale także wzmocnieniem grupy [wyrzutni rakiet] Iskander-M w Kaliningradzie – powiedział Szamanow cytowany przez TASS.
Rosyjski deputowany zareagował w ten sposób na oskarżenia rosyjskiego ministerstwa obrony w stronę USA o rozlokowanie w Środkowo-Wschodniej Europie nie brygady, lecz dywizji wojsk. Przypomnijmy, że rosyjskie MON oświadczyło kilka dni temu, iż 2. brygada pancerna USA przybyła po cichu do Polski i rozlokowała się tam (…) razem ze swoim sprzętem pancernym. (…) wbrew wszystkim deklaracjom NATO i USA o nieznaczących siłach wojskowych ściąganych ku granicom rosyjskim, de facto teraz rozlokowano już nie brygadę, a dywizję zmechanizowaną sił zbrojnych USA.
Jak podaje TASS, szef rosyjskiej parlamentarnej komisji obrony potępił działania USA we Wschodniej Europie twierdząc, że Amerykanie wzmacniają swoje siły w regionie bez konsultacji z Rosją, co jest naruszeniem międzynarodowych porozumień. Jak informowaliśmy wcześniej, Pentagon odrzucał już takie oskarżenia.
W odpowiedzi na bezprawną aneksję Krymu przez Rosję i koncentrację wojsk w pobliżu granic Sojuszu, NATO rozlokowało ok. 4 tys. żołnierzy we wschodniej części swojego terytorium. Poziom tego rozlokowania oraz dodatkowego bilateralnego rozlokowania dokonanego przez Stany Zjednoczone jest znacznie niższy, niż jakiekolwiek sensowne zdefiniowanie terminu „znaczące siły bojowe”, zawartego w Akcie NATO-Rosja – tłumaczył rzecznik NATO
Rakiety Iskander-M mają zasięg od 50 do nawet 700 kilometrów, a więc z obwodu Kaliningradzkiego mogą uderzyć zarówno w Warszawę, jak i Berlin. Eksperci uważają, że rakiety te mogą przenosić głowice z ładunkami jądrowymi. Uznawane są także za najnowocześniejsze systemy balistyczne krótkiego zasięgu na świecie, potencjalnie bardzo trudne do zestrzelenia. Rosja rok temu potwierdziła przemieszczenie wyrzutni Iskander-M do obwodu kaliningradzkiego. Według Rosjan była to odpowiedź na działania NATO.
Kresy.pl / TASS
































