W nocy z 8 na 9 lipca Polska postawiła w stan gotowości swoje siły powietrzne i obronę przeciwlotniczą w związku z masowym atakiem lotniczym Rosji na cele na Ukrainie. Operacja objęła m.in. patrolowanie przestrzeni powietrznej przez polskie i sojusznicze myśliwce.

W nocy z 8 na 9 lipca, około godziny 3:00 czasu lokalnego, dowództwo operacyjne Sił Zbrojnych RP poinformowało o rozpoczęciu operacji patrolowej w przestrzeni powietrznej Polski. Działania te miały związek z rosyjskim atakiem powietrznym skierowanym na Łuck i Żytomierz, miasta położone na zachodzie Ukrainy, w pobliżu granicy z Polską.

Jak poinformowano w komunikacie opublikowanym przez Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych, operacja objęła „wszystkie dostępne siły i środki będące w dyspozycji Szefa Sztabu Generalnego”. W trybie alarmowym poderwano kolejne pary myśliwców, a także postawiono w stan gotowości naziemne systemy obrony powietrznej oraz radary.

„Wszystkie dostępne siły i środki będące w dyspozycji Szefa Sztabu Generalnego zostały postawione w stan gotowości, poderwano kolejne pary myśliwców, a naziemne systemy obrony przeciwlotniczej oraz radary postawiono w stan podwyższonego alarmu” – przekazało dowództwo w oficjalnym komunikacie.

Zobacz też: Duda: Ukraina błagała nas o myśliwce MiG-29, USA zablokowały dostawy

Około godziny 6:00 rano opublikowano aktualizację, w której poinformowano, że operacja dobiega końca ze względu na zmniejszenie się zagrożenia.

Siły Zbrojne RP nieustannie monitorują sytuację na Ukrainie i pozostają w podwyższonej gotowości, aby zagwarantować bezpieczeństwo polskiej przestrzeni powietrznej” – podkreślono w dalszej części komunikatu.

Do zdarzenia doszło podczas zmasowanego ataku powietrznego Federacji Rosyjskiej na zachodnią Ukrainę, w wyniku którego zaatakowano obiekty w Łucku i Żytomierzu. Mimo że celem były terytoria na Ukrainie, bliskość działań bojowych do granicy z Polską skłoniła Warszawę do uruchomienia procedur zabezpieczających przestrzeń powietrzną.

Kresy.pl

Tagi: , ,
forma płatności