Lotnictwo wojsk lądowych, artyleria dalekiego zasięgu, obrona przeciwrakietowa, zdolności logistyczne i struktura dowodzenia to pięć priorytetów wymienionych przez gen. Bena Hodgesa.

Dowódca amerykańskich sił lądowych w Europie gen. Ben Hodges wymienił pięć priorytetów tej formacji. Wojskowy zaznaczył przy tym, że są one ważniejsze niż rozmieszczanie w Europie kolejnych brygad.



Pierwszym z wymienionych priorytetów jest posiadanie lotnictwa wojsk lądowych. Obecnie wojska lądowe USA mają wsparcie przez brygadę stacjonującą m.in. w Powidzu, która posiada na wyposażeniu śmigłowce Apache, Black Hawk i Chinook. Generał uważa, że bez lotniczego potencjału zapewnianego przez jednostki rotacyjne bądź stałe amerykańska armia w Europie nie będzie wiarygodną siłą odstraszającą.

Generał podkreślił także, że armia USA w Europie musi wzmocnić swój potencjał artylerii dalekiego zasięgu. Będzie temu służyło rozmieszczenie wyrzutni MLRS i HIMARS w Niemczech a także stworzenie nowej brygady artylerii. Hodges zauważył, że na tym polu poważnym wyzwaniem staje się modernizacja swojego potencjału przez Rosję.

Obrona przeciwrakietowa to trzeci priorytet wymieniony przez amerykańskiego dowódcę. Hodges powiedział, że oprócz batalionu Patriot, który stanowi główną siłę amerykańskiej obrony przeciwrakietowej w Europie, planowane jest pojawienie się zestawów bardzo krótkiego zasięgu Avenger, być może jako dodatkowego batalionu.

Hodges zwrócił także uwagę na podtrzymywanie i rozbudowę zdolności logistycznych. Bez logistyki nie funkcjonuje prawidłowo żadna armia, uważa amerykański dowódca, więc armia USA stale zwiększa swoje zdolności logistyczne.

Piątym priorytetem wymienionym przez Hodgesa jest struktura dowodzenia, którą uznał za niezadowalającą pomimo umieszczenia w Poznaniu dowództwa szczebla dywizyjnego. Hodges chciałby w Europie powrotu do stałego dowództwa dywizji i korpusu.

Kresy.pl istnieją dzięki wsparciu Darczyńców
Pomogłeś już w tym miesiącu?

CZYTAJ TAKŻE: Gen. Hodges o ćwiczeniach Zapad 2017: obawiamy się, że to koń trojański

Kresy.pl / Defence24

Reklama

Dlaczego zdecydowaliśmy się na ograniczenie dostępu do naszych treści?

Ponieważ nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Zawsze ktoś za nie płaci. Jeśli Czytelnicy nie wezmą na swoje barki finansowej odpowiedzialności za istnienie niezależnych, oddolnych inicjatyw dziennikarskich, takich jak Kresy.pl, wówczas na rynku pozostaną wyłącznie niskiej jakości tabloidy oraz media finasowane przez wielkie korporacje, partie polityczne i różnego rodzaju lobbies.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl to 20000 zł. 7-osobowa redakcja pracuje w pełnym wymiarze i praca ta jest naszym podstawowym, najczęściej jedynym, źródłem dochodu. Kresy.pl nie powstają po godzinach, tworzone przez amatorów. Portal jest tworzony przez wykwalifikowanych dziennikarzy oraz specjalistów z zakresu polityki międzynarodowej, którzy codziennie starają się dotrzeć do informacji istotnych z punktu widzenia interesu naszej politycznej wspólnoty.

Jeśli cenisz naszą pracę, jeśli z niej korzystasz i uważasz, że zamknięcie portalu Kresy.pl byłoby stratą, prosimy dołącz do grona osób, które współtworzą finansowe podstawy funkcjonowania naszego serwisu.

a

1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz