Philip Giraldi jest byłym oficerem CIA specjalizującym się w zwalczaniu terroryzmu z 19-letnim stażem. Był jednym z pierwszych oficerów CIA, którzy trafili do Kabulu po zamachach terrorystycznych z 11 września 2001 roku na Nowy Jork i Waszyngton.

Nasza redakcja zwróciła się do Giraldiego o komentarz w sprawie spotkania Williama Binney’ego z dyrektorem CIA Mike’em Pompeo. Binney i Giraldi są członkami Veterans Intelligence Professionals for Sanity, grupie skupiających byłych pracowników amerykańskich agencji wywiadowczych.

„Oglądałem wczoraj wywiad Binney’ego w RT i powiedział to, co zapewne powiedział wobec Pompeo, tj. że w jego opinii ktoś 'węwnetrznie’ i w sposób fizyczny wyniósł dane z serwera [centrali Partii Demokartycznej], co oznacza, że serwer nie został zhakowany. Nie wyklucza to możliwości, że ta osoba była rosyjskim agentem, czyli, że Binney mówił o metodzie kradzieży, a nie o tożsamości sprawcy. On, tak jak i ja, nie wie, kto stoi za tym. Pompeo może, lecz nie musi posiadać dodatkowych informacji na temat tożsamości złodzieja, ale podejrzewam, że nie, więc cały problem z odpowiedzialnością za ten czyn pozostaje otwarty” – powiedział naszej redakcji Giraldi.

Kresy.pl

1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz