Decyzja ukraińskiego rządu o wstrzymaniu przygotowań do zawarcia umowy stowarzyszeniowej przekreśla szanse na jej podpisanie. Takiego zdania są polscy eurodeputowani.
Marynarka Wojenna Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej w czwartek ostrzegła, że bezpieczne przepłynięcie przez Cieśninę Ormuz jest możliwe tylko przez koordynację z Teheranem.
Korpus oświadczył w czwartek, że statki handlowe powinny poruszać się na trasach wyznaczonych im Teheranie. Wszelkie alternatywne szlaki tranzytowe zostały określone jako „niedopuszczalne i całkowicie niebezpieczne”. Podkreślono w oświadczeniu, że „Ruch statków poza tymi szlakami jest zabroniony i ostrzegamy przed wszelkim ruchem poza wyznaczonymi szlakami” - zacytowała irańska agencja informacyjna Fars.
W dniu rozpoczęcia ataków USA i Izrael na Iran, ten ostatni dokonał blokady Cieśniny Ormuz, odgrywającej dużą rolę dla światowego handlu surowcami energetycznymi. Przed wojną przepływało przez nią około 20 proc. ropy w światowym obrocie i jeszcze większa proporcja gazu skroplonego LNG.
Duński minister imigracji Morten Bødskov zapowiedział wznowienie prac nad możliwością wprowadzenia ogólnokrajowego zakazu islamskiego wezwania do modlitwy. Adhan, odprawiany pięć razy dziennie, jest już ograniczony w niektórych miastach, takich jak Kopenhaga, przepisami dotyczącymi hałasu
Polityk centrolewicowych Socjaldemokratów stwierdził, że taka praktyka nie powinna być obecna w duńskiej przestrzeni publicznej.
„Wezwanie do modlitwy nie powinno być słyszane ponad duńskimi dachami. Nie ma na to miejsca w Danii i nie powinniście mieć wątpliwości, czy trafiliście na przedmieścia Islamabadu, spacerując po Danii” — powiedział Bødskov. Minister mówił również, że stopniowa „islamizacja” Danii „zajmuje zbyt dużą część przestrzeni publicznej”.
Francja ogłosiła w środę pierwszy potwierdzony przypadek wirusa Ebola zidentyfikowany na jej terytorium. Od tygodni ogniska choroby rozwijają się w Demokratycznej Republiki Konga.
Nosicielem groźnego wirusa, jest lekarz, który pracował właśnie w tym państwie, jak podał portal Africa News. To pierwszy przypadek śmiertelnej gorączki krwotocznej zidentyfikowanej poza kontynentem afrykańskim podczas tegorocznej epidemii, która objęła również Ugandę.
Szef Światowej Organizacji Zdrowia WHO, Tedros Adhanom Ghebreyesus, ostrzegł przed „przesadną reakcją” na ten przypadek. „Nie ma powodu do paniki” – powiedział, podkreślając, że „ryzyko dla reszty świata jest niskie”.
Wiceprezydent USA J.D. Vance powiedział w środę, że Biały Dom analizuje, czy istnieją warunki prawne umożliwiające Stanom Zjednoczonym sprzedaż Turcji najnowocześniejszych myśliwców F-35.
W rozmowie z dziennikarzami Vance wskazał, że urzędnicy analizują wymogi określone w prawie amerykańskim przed ewentualną sprzedażą Turkom najnowocześniejszych samolotów bojowych USA. „Pete [Hegseth - sekretarz obrony] i cały zespół analizują tę kwestię, ponieważ musimy potwierdzić pewne rzeczy… aby zachować zgodność z prawem amerykańskim. Prezydent nas o to poprosił” - słowa Vance'a zacytował portal telewizji Al Mayadeen.
Główną przeszkodą w realizacji transakcji jest według Amerykanów zakupienie przez Turcję rosyjskich systemów brony przeciwpowietrznej S-400. Ankara podpisała kontrakt z Rosjanami w 2017 roku, a roku 2019 otrzymała wyrzutnie wraz z pociskami.
Ruch Obrony Granic opublikował nagranie niemieckiego radiowozu poruszającego się po ulicach Słubic, oceniając sprawę jako przykład oddawania polskiej suwerenności. Komenda Powiatowej Policji w Słubicach odniosła się do wpisu, tłumacząc, że wspólnie z funkcjonariuszami z Frankfurtu nad Odrą prowadzi wspólny zespół patrolowy.
W Słubicach Ruch Obrony Granic nagrał niemiecki radiowóz policyjny poruszający się po ulicach miasta. Sprawę skomentował lider ruchu Robert Bąkiewicz, a Komenda Powiatowa Policji w Słubicach przekazała, że funkcjonariusze widoczni na nagraniu należą do wspólnego polsko-niemieckiego zespołu patrolowego.
Niemieckie służby już nie tylko bezkarnie tłuką nas za obronę polskiej pamięci, ale swobodnie operują na terytorium RP! Radiowóz "Polizei" z rzekomo polsko-niemieckiego patrolu w Słubicach to dowód na oddawanie naszej suwerenności. Tak w praktyce wygląda polityka uległości! pic.twitter.com/25OoiOpWUU
Były prezydent Ukrainy Petro Poroszenko wezwał w poniedziałek do zakończenia eskalacji w relacjach z Polską i przedstawił pięciopunktowy plan.
Karol Nawrocki ogłosił 19 czerwca decyzję o pozbawieniu prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego najwyższego polskiego odznaczenia. Powodem było nadanie Samodzielnemu Centrum Operacji Specjalnych „Północ” Sił Operacji Specjalnych Sił Zbrojnych Ukrainy nazwy „Bohaterów UPA”. Po tej decyzji część ukraińskich polityków, w tym byli prezydenci Ukrainy (m.in. Poroszenko), zadeklarowała zwrot lub zrzeczenie się polskich odznaczeń.
„Przesyłki z orderami pojechały do Warszawy. Wszyscy daliśmy upust zrozumiałym emocjom. A teraz wszyscy muszą się uspokoić” — napisał Poroszenko.





























