Ukraińska opozycja starała się uniemożliwić Wiktorowi Janukowyczowi wystąpienie w parlamencie. Po 7 minutach okrzyków deputowanych: “Wolność dla Julii”, prezydent rozpoczął jednak swoje przemówienie.
Otwierając kolejną sesję Rady Najwyższej, Wiktor Janukowycz miał wygłosić przemówienie o najważniejszych kwestiach politycznych i wyzwaniach 2012 roku. Gdy tylko prezydent wszedł na trybunę, rozległy się okrzyki: “Hańba” i “Wolność dla Julii”.
W wygłoszonym pod okrzyki opozycji przemówieniu Wiktor Janukowycz mówił między innymi o tym, że Ukraina będzie dążyć do członkostwa w Unii Europejskiej, a nowa umowa stowarzyszeniowa Kijowa z Brukselą zostanie podpisana jeszcze w tym roku. Tymczasem w opublikowanym dzisiaj w ekonomiczno-prawniczym portalu Liga wywiadzie unijny ambasador na Ukrainie Jose Manuel Pinto Teixeira przypomniał, że przedstawiciele krajów Wspólnoty oraz jej kierownictwo wielokrotnie podkreślało, że wybiórcze stosowanie prawa, tak jak to jest w przypadku byłej premier Julii Tymoszenko i byłego szefa MSW Jurija Łucenki, stanowi przeszkodę w podpisaniu nowej umowy stowarzyszeniowej obejmującej strefę wolnego handlu. Ambasador zaznaczył, że dotąd unijne apele dotyczące naruszeń praw człowieka nie zostały usłyszane. „Gdy dochodzi się do wniosku, że dialog nie przynosi żadnych owoców i nie widać żadnych oznak polepszenia sytuacji na Ukrainie, to powstaje pytanie: jaki on ma sens” – podkreślił Jose Manuel Pinto Teixeira.





























