Zjednoczone Emiraty Arabskie poinformowały w poniedziałek, że przechwyciły pocisk balistyczny wystrzelony przez ruch Huti w Jemenie, gdy Zjednoczone Emiraty Arabskie gościły prezydenta Izraela Izaaka Herzoga podczas jego pierwszej wizyty w ZEA.

Jak poinformowała agencja prasowa Reutera, Zjednoczone Emiraty Arabskie poinformowały w poniedziałek, że przechwyciły pocisk balistyczny wystrzelony przez ruch Huti w Jemenie, gdy Zjednoczone Emiraty Arabskie gościły prezydenta Izraela Izaaka Herzoga podczas jego pierwszej wizyty w ZEA.

W poniedziałek Stany Zjednoczone potępiły atak rakietowy. „Potępiamy ostatni atak rakietowy Huti na Abu Zabi” – poinformował na Twitterze rzecznik Departamentu Stanu Ned Price.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

1259.18 PLN    (5.72%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

„Podczas gdy prezydent Izraela odwiedza ZEA, aby budować mosty i promować stabilność w regionie, Huti kontynuują ataki zagrażające ludności cywilnej” – napisał Price. „Obrona powietrzna Zjednoczonych Emiratów Arabskich przechwyciła i zniszczyła pocisk balistyczny wystrzelony w kierunku kraju przez grupę terrorystyczną Huti” – poinformowało Ministerstwo Obrony ZEA w niedzielnym oświadczeniu.

Ministerstwo podało, że nie odnotowano żadnych szkód. Dodano, że szczątki spadły na niezamieszkany teren i nie było ofiar.

Atak miał miejsce tej samej nocy, kiedy prezydent Izraela, Izaak Herzog, spotkał się z następcą tronu Abu Zabi, szejkiem Mohammedem bin Zayed Al Nahyanem podczas jego pierwszej oficjalnej wizyty w Zjednoczonych Emiratach Arabskich jako głowa państwa.

Herzog nie będzie przerywał swojej wizyty, poinformował rzecznik prezydenta, dodając, że „wizyta ma być kontynuowana zgodnie z planem”.

Po obaleniu wieloletniego autokratycznego przywódcy Jemenu Ali Abdullaha Saliha, ruch dyskryminowanych dotąd szyitów-zajdytów, Ansarullah, określany też, od nazwiska klanu przywódców, Huthi, pod koniec 2011 roku podjął ofensywne działania zbrojne. Wobec faktycznego krachu jemeńskiej państwowości pod koniec 2014 roku Huthi przejęli władzę nad stolicą Jemenu Saną i rozwiązali dotychczasowe władze. Prezydent Abd Rabbuh Mansur Hadi w 2015 roku został wzięty w areszt domowy przez szyitów. Uwolniony, uciekł do Adenu – metropolii na południu kraju, a następnie do Arabii Saudyjskiej. Tam przekonał Saudyjczyków do interwencji zbrojnej. Ci skorzystali z okazji, gdyż Huthi są sojusznikiem ich czołowego rywala w regionie – Iranu.

26 marca 2015 roku Arabia Saudyjska rozpoczęła zmasowane naloty na Jemen. Jest popierana przez USA, Wielką Brytanię. Do zbrojnej interwencji włączyły się także Zjednoczone Emiraty Arabskie, choć te ostatnie wspierają przede wszystkim południowych separatystów.

Huti byli zdolni odpowiadać poprzez ataki na sztaby oddziałów wojsk prosaudyjskich władz oraz południowych separatystów. Jednak prowadzą też ataki na Arabię Saudyjską. Zarówno poprzez wypady oddziałów na tereny pograniczne, jak też ostrzał rakietowy bądź użycie dronów. We wrześniu 2019 r. w wyniku takiego ataku uszkodzono poważnie największy kompleks rafineryjny w Arabii Saudyjskiej.

W ramach konfliktu jemeńskiego doszło również do konsolidacji południowojemeńskich separatystów, którzy są szczególnie wspierani przez Zjednoczone Emiraty Arabskie.

Według ocen Organizacji Narodów Zjednoczonych wojna domowa spowodowała już 130 tys. ofiar z czego ponad kilkanaście tysięcy to cywile. W związku z wojną i blokadą jaką wobec Jemenu stosują regularnie Saudyjczycy i ich sprzymierzeńcy, w państwie tym doszło do klęski głodu.

Kresy.pl/Reuter

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz