Arestowycz oszacował, kiedy skończy się wojna z Rosją

Doradca szefa Biura Prezydenta Ukrainy Ołeksij Arestowycz uważa, że są dwa główne warianty rozwoju sytuacji, od czego zależy, kiedy może zostać zawarte porozumienie pokojowe.

W wywiadzie dla dziennikarza Dmitrija Gordona, doradca szefa Biura Prezydenta Ukrainy Ołeksij Arestowycz podzielił się swoim poglądem na to, kiedy zakończy się wojna na Ukrainie.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

1516 PLN    (6.89%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

– Mamy dwa rozwiązania. Pierwsze: podczas negocjacji, które obecnie toczą się pomyślnie, wszystko może zostać rozwiązane w najkrótszym terminie, 1-2 tygodni. To znaczy, z pełnym wyprowadzeniem rosyjskich wojsk. Chociaż uważam, że na tym się nie skończy – powiedział Arestowycz.

Przedstawił też drugi wariant rozwoju sytuacji. Zakłada on, że Rosja sięgnie po rezerwy i podejmie jeszcze jedną próbę zajęcia Ukrainy.

– W drugim wariancie, Rosja przekupuje rezerwy, zrozumie, że im nie uda się z nami porozumieć. I wówczas będzie jeszcze jednak próba ataku na Ukrainę – jakieś 10-15 tys. wojska, z pomocą Syryjczyków (…). Wtedy pokonanie ich zajmie nam jeszcze tydzień. I to będzie wszystko, nie zostaną im już żadne rezerwy. W razie drugiego wariantu, to wszystko może potrwać jeszcze miesiąc, do połowy, może do końca kwietnia – powiedział. Jego zdaniem, porozumienie pokojowe może zostać zawarte najpóźniej na początku maja.

Pytany o to, z czego w ramach negocjacji z Rosjanami Ukraina byłaby w stanie zrezygnować, powiedział, że strona ukraińska nie ma zamiaru z niczego rezygnować i nie pójdzie na uznanie aneksji Krymu czy zrzeczenie się Donbasu.

– Jest, na przykład, wersja wspólnego zarządzania. Są na to różne przykłady z historii. Na przykład, Turcja ze swoim Cyprem. Ona uznaje Północny Cypr za swój, ale poza tym nikt na świecie tak nie uważa. Są miliony opcji. Uważam, że nasza dyplomacja odniesie sukces, bo zaangażowane są w to nie tylko relacje dwustronne, ale też cały system krajów. Nawet tych, które leżą daleko od Ukrainy, ale są bardzo poważnym czynnikiem dla Rosji, i one dają swoje gwarancje. Trzeba poprawnie zrozumieć, że teraz toczy się to nie tak jak rozmowy dwustronne, lecz zaangażowanych jest kilku liderów, żeby zabezpieczyć ramową umowępowiedział.

Czytaj również: Arestowycz przekonuje, że Rosja straciła 1/3 zgromadzonych na Ukrainie sił

Prezydent Ukrainy uważa, że w kwestii negocjacji z Rosją Ukraina na pewno zwycięży, choć nie wiadomo, kiedy to nastąpi. Oczekuje też od krajów zachodnich jasnych deklaracji nie tylko w sprawie członkostwa Ukrainy w NATO, ale też w UE, a także włączenia się do rozmowy o gwarancjach bezpieczeństwa dla jego kraju.

Unian / Kresy.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz