U wybrzeży Wenezueli amerykański niszczyciel USS Stockdale zablokował kurs rosyjskiego tankowca zmuszając go do zmiany trasy.
W drugiej połowie listopada w rejonie wód terytorialnych Wenezueli amerykański niszczyciel USS Stockdale przechwycił rosyjski tankowiec Seahorse objęty sankcjami i zmusił go do zmiany kursu. Według informacji podanych 21 listopada przez Bloomberg, zdarzenie stanowi część intensyfikacji działań marynarki wojennej Stanów Zjednoczonych w rejonie Karaibów, mających utrudniać dostawy paliw z Rosji do administracji Nicolasa Maduro.
Zobacz też: Wenezuela ogłasza mobilizację armii w odpowiedzi na obecność USA na Karaibach
Jednostka, wcześniej zawijająca na Kubę, po wypłynięciu 13 listopada skierowała się w stronę wód wenezuelskich. W rejonie jej kursu operował niszczyciel USS Stockdale klasy Arleigh Burke, który zbliżył się do trasy tankowca, zmuszając go do wycofania. Statek następnie dwukrotnie podjął próbę ponownego zbliżenia się do Wenezueli, jednak ponownie zmienił kierunek i ostatecznie pozostaje na wodach międzynarodowych w centralnej części Morza Karaibskiego.
Do działań w regionie zaangażowano zwiększoną liczbę okrętów marynarki USA. Od końca września w rejonie operuje ponad kilkanaście jednostek w ramach operacji prowadzonej przez Dowództwo Południowe USA. Oficjalnie misja ma charakter działań antynarkotykowych, jednak amerykańskie siły wykorzystują obecność na tych akwenach do utrudniania transportu paliw oraz ograniczania aktywności państw wspierających rząd w Caracas.
Zwiększona aktywność wojskowa ma także wymiar polityczny. Analizy wskazują, że Waszyngton stosuje presję morską, aby uniemożliwić omijanie sankcji i utrudniać realizację dostaw do Wenezueli z państw wspierających jej sektor naftowy. Nie ogłoszono jednak formalnej blokady, a zamiast tego stosowane są działania polegające na przechwytywaniu tras żeglugi i monitorowaniu ruchu statków znajdujących się pod sankcjami.
Zobacz też: Maduro zwraca się ku Moskwie, Pekinowi i Teheranowi, gdy rośnie obecność USA na Karaibach
Obserwatorzy monitorujący ruch tankowców podkreślają, że cofanie się jednostek oraz trwające wiele dni postoje na otwartych wodach należą do rzadkości na tym szlaku, co może świadczyć o zwiększonej skuteczności działań amerykańskiej marynarki.
Kresy.pl/Bloomberg
































