We wtorek ukraiński ambasador Wasyl Bodnar znów skomentował kwestię udziału Polski w odbudowie Ukrainy. „Nie o to mi chodziło, nie ma żadnych powiązań między rozmieszczeniem wojsk a działaniem biznesu” – powiedział.
W marcu ambasador Ukrainy w RP Wasyl Bodnar na antenie RMF FM stwierdził, że kraje, które wyślą swoje wojska na Ukrainę, dostaną miejsce przy odbudowie kraju. Zasugerował, że Polska może zostać wykluczona z tego układu. Jego wypowiedź spotkała się z oburzeniem m.in. ze strony byłego premiera Leszka Millera. „To jest bezczelność po prostu, co wyrabia pan ambasador, bo Polska jest krajem, który przekazał Ukrainie ogromną pomoc, zarówno w pieniądzach, jak i sprzęcie” – podkreślał Miller.
We wtorek ukraiński ambasador był pytany o tę kwestię w Polsat News. „Oczywiście, że to jest interpretacja, z pokorą i spokojnie przyjmuję taką krytykę, bo pan premier ma do tego prawo” – oświadczył Wasyl Bodnar.
„Nie o to mi chodziło, nie ma żadnych powiązań między rozmieszczeniem wojsk a działaniem biznesu” – dodał.
Ukraiński dyplomata wyraził opinię, że polski biznes „może sobie wchodzić bez żadnych wojsk i pracować już dzisiaj”. Stwierdził, że chodziło mu o to, iż „biznes z wojskiem czuje się bezpieczniej”.
Bodnar wyraził opinię, że Polska „jest na uprzywilejowanej pozycji” i jest traktowana przez Ukrainę jako partner strategiczny.
Czytaj także: Poszukiwania ofiar rzezi wołyńskiej w Ugłach – prace będzie prowadzić strona ukraińska
polsatnews.pl / Kresy.pl





























