Ambasador Ukrainy w Polsce Andrij Deszczyca przyznał, że coraz bardziej obawia się o bezpieczeństwo mieszkających w Polsce Ukraińców. „Coraz częściej otrzymujemy sygnały, że Ukraińcy mają incydenty z Polakami. Ta atmosfera, która się tutaj tworzy i nawet ta narracja historyczna też może się w jakiś sposób przenieść się na nastroje Polaków wobec Ukraińców”.

Komentując w rozmowie dla serwisu Wyborcza.pl stan stosunków dwustronnych między Polską a Ukrainą ambasador Ukrainy Andrij Deszczyca przyznał, że zaistniała „ostra dyskusja w kwestii polityki historycznej”. Przyznał, że w języku dyplomacji to bardzo ostre sformułowanie, zaznaczając, że relacje polsko-ukraińskie jako takie „rozwijają się dość dobrze”. Jako przykład wskazał podpisanie umowy przez stowarzyszenia rektorów z obu krajów. Prowadząca rozmowę dziennikarka „Wyborczej” Dorota Wysocka-Schnepf zwróciła uwagę, że nikt nie słyszy o tym, tylko o polityce historycznej i postawiła tezę, że relacje polsko-ukraińskie będą jeszcze gorsze.



– Nie chcę sobie tego wyobrażać. Raczej pracujemy nad utrzymaniem tych relacji na poziomie strategicznego partnerstwa. Patrząc na działania strony polskiej i ukraińskiej widać, że jest chęć do rozmów i rozwiązania tego sporu historycznego w sposób bardziej dyplomatyczny – powiedział Deszczyca. Odnosząc się  do planowanej na grudzień wizyty prezydenta Dudy zaznaczył, że liczy na to, że przedstawiciele strony ukraińskiej przekonają jego doradców do przyjazdu:

– Argumentem są kwestie bezpieczeństwa Ukrainy i Polski, w czasie trwającej agresji rosyjskiej. To ważne w przededniu członkostwa Polski w Radzie Bezpieczeństwa ONZ i rozmów ws. rozejmu i pokoju na wschodzie Ukrainy. Te kwestie na pewno będą podnoszone przez Polskę w RB ONZ.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Ukraiński ambasador zaznaczył, że „kwestie historyczne są ważne” i strona ukraińska przedstawi swoje propozycje na wyjście z obecnej sytuacji. Będą one dotyczyć odnowienia obiektów ku czci UPA w Polsce.

Przeczytaj: Ukraiński IPN krytykuje Polskę ws. pomników podając zmanipulowane informacje [+GRAFIKA]

– Żeby znaleźć sposób, by odnowić ukraińskie pomniki, które przez ostatnie 2-3 lata zostały zdewastowane w Polsce – powiedział Deszczyca. Zaznaczył, że „część pomników jest legalna” i należy ustalić, „jakie pomniki są legalne a jakie nielegalne”. – Dokończmy ten proces „legalizacji” – powiedział dyplomata, dodając, że na Ukrainie jest wiele polskich pomników, które „nie do końca są legalne”.

Przeczytaj: Szeremeta: cmentarz katyński w Bykowni pod Kijowem jest nielegalny [+VIDEO]

– Stronie polskiej zależy na kwestii ekshumacji. Powinniśmy znaleźć sposób, by doprowadzić do ich wznowienia – dodał zaznaczając, że strona ukraińska jest nastawiona na kompromis. Powiedział, że Ukrainie zależy na tym, by ofiary Rzezi Wołyńskiej zostały upamiętnione. Nie sprecyzował jednak, w jaki sposób i w jakiej formie. Deszczyca podkreślił też, że Kijów jest za strategicznym partnerstwem z Polską.

Zapytany o tablicę w Muzeum „Więzienie na Łąckiego” we Lwowie, na której jest mowa o „polskiej okupacji” miasta powiedział, że na miejscu nie było szefa MSZ Ukrainy, by mógł odpowiedzieć na pytania ministra Witolda Waszczykowskiego. Jego zdaniem, twórcy tablicy nie mieli zamiaru zrównywać polskości Lwowa z okupacją sowiecką czy hitlerowską. – Wiem z historii, dlaczego ta tablica się tam pojawiła, ale to jest dyskusja między historykami. Część historyków-twórców tego muzeum uważa, że w pewnym okresie Ukraina była okupowana przez Polskę. Ale o tym trzeba rozmawiać z historykami, czy tak było, czy nie.

Wysocka- Schnepf w rozmowie sugerowała, że być może Ukraina zaczęła inaczej patrzeć na Polskę przez to, że pogarsza się pozycja naszego kraju w UE i „Polska nie jest już Ukrainie potrzeba” w rozmowach z Zachodem. Deszczyca zaznaczył, że do tej pory Warszawa prowadziła politykę wspierania Kijowa i zajmuje twarde stanowisko ws. sankcji nałożonych na Rosję. – Polska na pewno jest nam potrzebna – powiedział.

Przeczytaj: Wjatrowycz: Ukraina powinna orientować się na Niemcy i Francję, Polska to żaden sojusznik [+VIDEO]

Zapytany o kwestię zakazu wjazdu dla ukraińskich urzędników powiedział, że poza Rosją nie zna przypadku, by Ukraińcom zakazywano wjazdu na terytorium jakiegoś kraju. – Mam nadzieję, że nie będziemy wymieniać, kto ma jaką listę i jak długa ta lista jest – powiedział Deszczyca. Jego zdaniem, lista dotycząca zakazu wjazdu do Polski dla ukraińskich oficjeli powinna zostać mu przedstawiona. Zapowiedział też, że Ukraina będzie reagować, jeśli takie sankcje dotkną jej urzędników. Nawiązał też do sprawy zakazu wjazdu na Ukrainę dla prezydenta Przemyśla Roberta Chomy, którego – jak przyznał – SBU uznała za niebezpiecznego dla państwa. Zaznaczył, że ukraińska ambasada interweniowała w tej sprawie. – Takie kwestie należy rozważać indywidualnie, a nie nakręcać tę i tak dość napiętą atmosferę.

Prowadząca nawiązała też do ostatniego Marszu Niepodległości. – W Polsce mamy około miliona Ukraińców. Czy oni odczuwają te nacjonalistyczne elementy które pojawiają się u niektórych Polaków?

– Coraz częściej otrzymujemy sygnały, że Ukraińcy są może nie atakowani, ale mają incydenty z Polakami – odpowiedział ambasador. Dodał, że dochodzi do napaści fizycznych, ale nie jest to coś powszechnego, ale jednak wzbudza to w nim niepokój.

– Ta atmosfera, która się tutaj tworzy i nawet ta narracja historyczna też może się w jakiś sposób przenieść się na nastroje Polaków wobec Ukraińców – mówił Deszczyca. – I to by był dość zły sygnał – dodał. – Nie chciałbym, aby ta atmosfera hejtu do innych narodowości w Polsce, dotknęła również na Ukraińców. Ponieważ polski rząd też chce, żeby Ukraińcy przyjeżdżali. Oni tu pracują, zajmują wakaty, które pojawiły się w Polsce – pomagają polskiej gospodarce, płacą podatki.

Przeczytaj: Dr Cezary Mech dla Kresów.pl: Ukraińcy obniżają Polakom wynagrodzenia i zmuszają ich do emigracji

Deszczyca potwierdził też, że prowadzone są rozmowy ws. budowy polsko-ukraińskiego śmigłowca. W ubiegłym roku mówił o tym szef MON Antoni Macierewicz.

Wyborcza.pl / Kresy.pl

Reklama




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

8 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. ProPatria
    ProPatria :

    Sama bezczelność stwierdzenia, że upaińcy dążą do ODBUDOWY i LEGALIZACJI pomników ku czci morderców z upa powinna być przyczynkiem do wydalenia banderowca deszczycy z Polski. Tak zrobiliby PATRIOCI. Pomiot deszczyca wie jednak, że pisiory prowadzą jedynie pozorną walkę o godność pomordowanych stąd pozwala sobie na na tak chamskie warunki.