W rozmowie z Witoldem Juraszem na antenie Polsat News 2 Andrij Deszczyca, były szef ukraińskiej dyplomacji, a obecnie ambasador przyznał, że to m.in. USA zadecydowały o nieobecności Polski przy stole negocjacji ws. Ukrainy.
Ukraiński ambasador zapytany przez Juraszao to, kto spowodował, że Polska nie uczestniczy w rozmowach dotyczących Ukrainy, w tym w formacie normandzkim, stwierdził, że trudno tu mówić o jednej osobie czy państwie. „Każda decyzja, która była podejmowana i w czasie, kiedy byłem ministrem spraw zagranicznych i później, przez mojego następcę, ministra Klimkina i oczywiście prezydenta Poroszenkę, zależała od możliwości i potrzeb w tym konkretnym czasie”– odpowiadał ogólnikowo Deszczyca. Poproszony przez Jurasza o większą precyzję, powiedział:
„Jeśli usłyszeliśmy, że Stany Zjednoczone, które były bardzo aktywne w rozmowach w Genewie bardziej ufają Niemcom i Francji i proponują taki format przy wsparciu USA, to trzeba było poodejmować jakąś decyzję i dlatego taki format został przyjęty”.
„Czyli to Amerykanie proponowali ten format?” – zapytał Jurasz. „No, nie tylko Amerykanie…”– mówił ambasador. „Ale oni byli głównym proponującym”– powiedział Jurasz. „Amerykanie nie byli już tak zaangażowani w rozmowy genewskie, format się zmieniał i ponieważ trzeba było podejmować jakieś działania (…) to trzeba było z czegoś wybierać”– powiedział Deszczyca. Dodał, że Polska była reprezentowana przez UE. „Panie ambasadorze, ja jestem bardzo proamerykański, ale nigdy nie miałem złudzeń co do Amerykanów”– zakończył wątek Jurasz.
Brak obecności Polski przy rozmowach ws. Ukrainy tłumaczono w zależności od opcji politycznej. PiS zarzucał PO, że jej rząd sam zrezygnował z udziału w rozmowach ze względu na konformizm, przez co spadła pozycja Polski w regionie. Platforma sugerowała, że dobrowolnie wycofano się z udziału w negocjacjach, gdyż wiedziano, że skończą się one zmuszeniem Ukrainy do uległości i wizerunkową kompromitacją Polski. Według innych opinii, był to efekt porozumienia zawartego przez Niemcy i Rosję, bez udziału Polski i poza jej wiedzą. Nie wykluczano także, że Kijowowi także nie zależało na obecności Warszawy przy negocjacjach. W sierpniu 2015 roku prezydent Ukrainy Petro Poroszenko odrzucił propozycję zmiany formatu rozmów zaproponowaną przez Andrzeja Dudę.
Portal Kresy.pl zwrócił się do Ambasady Ukrainy w Polsce z prośbą o komentarz Andrija Deszczycy i sprecyzowanie informacj dot. roli Waszyngtonu w kwestii uczestników rozmów w tzw. formacie normandzkim (z udziałem Ukrainy, Rosji, Francji i Niemiec), jednak do czasu publikacji nie umożliwiono nam rozmowy z ukraińskim dyplomatą. Ewentualne trudności tłumaczono “tendencyjnością” naszego medium.
KRESY.PL/ Polsat News 2





























