Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.
Rumuńskie siły powietrzne zestrzeliły w sobotę rano kolejnego drona, który naruszył przestrzeń powietrzną kraju w pobliżu granicy z Ukrainą. Maszynę zwalczył ten sam pilot, który dzień wcześniej strącił drona nad okręgiem Buzău. W obu akcjach uczestniczył ten sam F-16 oraz ten sam drugi członek załogi.
Rumuńskie Ministerstwo Obrony Narodowej poinformowało, że w sobotę, 25 lipca, o godz. 8:22 wojskowe systemy radiolokacyjne wykryły bezzałogowiec, który bez zezwolenia wtargnął w przestrzeń powietrzną Rumunii w rejonie granicy z Ukrainą.
Do przechwycenia celu skierowano dwa myśliwce F-16 Fighting Falcon pełniące dyżur w ramach misji ochrony przestrzeni powietrznej. Piloci przeprowadzili procedury identyfikacji i neutralizacji, po czym dron został bezpiecznie zestrzelony nad niezamieszkanym terenem w pobliżu granicy.
Zmiana rządu w Wielkiej Brytanii i udzielnie przez nowego brytyjskiego premiera Andy'ego Burnhama Amerykanom zgody na wykorzystanie lotnisk na wyspach wywołały już reakcję Irańczyków.
„Każdy kraj, czy to Anglia, kraje nad Zatoką Perską, czy inne, jeśli wesprą Stany Zjednoczone w wojnie, będzie naszym uprawnionym celem” - oświadczył rzecznik Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej, którego słowa zacytował portal Al Mayadeen. Wyjaśnił on kontekst swojego ostrzeżenia - „Ostatnio amerykańskie bombowce B-1 korzystały z angielskich lotnisk. Jeśli będą współpracować, zdecydowanie staną się dla nas uprawionym celem”.
Jak dodał przedstawiciel Korpusu - „Mamy swój własny, szczegółowy scenariusz na każdą sytuację”.
Minister spraw zagranicznych Rosji rozmawiał z sekretarzem stanu USA przy okazji Forum Regionalnego Stowarzyszenia Narodów Azji Południowo-Wschodniej (ASEAN), jakie odbywa się na Filipinach.
Rozmowy Siergieja Ławrowa i Marca Rubia rozpoczęły się około godz. 8 czasu warszawskiego. Było jednak dość krótkie trwając nieco ponad pół godziny. Według rosyjskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych do spotkania doszło z inicjatywy Waszyngtonu. Rozmowa odbywała się w szerszych zespołach, podała agencja informacyjna TASS.
W skład rosyjskiej delegacji weszli wiceminister spraw zagranicznych Andriej Rudienko, dyrektor Departamentu Planowania Polityki Zagranicznej Aleksiej Drobinin oraz przedstawiciel prezydenta przy ASEAN Jewgienij Zagajnow. Natomiast USA reprezentowali również podsekretarz stanu ds. politycznych Allison Hooker i specjalny wysłannik prezydenta Sergio Gor.
Wołodymyr Zełenski stwierdził, że Rosja zamierza sprowadzić kolejnych 30 tys. żołnierzy z Korei Północnej. Pjongjang ma także przygotowywać nowe dostawy wyrzutni rakiet balistycznych.
W sobotę prezydent Ukrainy poinformował, że w rosyjskim obwodzie woroneskim trwają przygotowania do przyjęcia kolejnych północnokoreańskich żołnierzy, którzy mają wesprzeć Rosję w wojnie na Ukrainie.
„Widzimy również współpracę Rosji z Koreą Północną. Rosja chce sprowadzić kolejne 30 000 północnokoreańskich żołnierzy. W rosyjskim obwodzie woroneskim od czerwca trwają przygotowania do ich przyjęcia” – powiedział prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski w wieczornym wystąpieniu.
Odsetek osób bez niemieckiego obywatelstwa w zakładach karnych w Niemczech zbliżył się do 45 proc. Przedstawiciele służby więziennej wskazują na trudności związane z komunikacją, resocjalizacją oraz zapewnieniem bezpieczeństwa w jednostkach penitencjarnych.
Liczba cudzoziemców przebywających w niemieckich więzieniach ponownie wzrosła. Jak informuje „Neue Osnabrücker Zeitung”, powołując się na dane ministerstw sprawiedliwości wszystkich 16 krajów związkowych, w 2026 roku w zakładach karnych przebywało ponad 27 tys. osób nieposiadających niemieckiego obywatelstwa.
Według opublikowanych danych w marcu 2026 roku w niemieckich więzieniach oraz aresztach śledczych znajdowało się łącznie 60 408 osadzonych. Oznacza to, że cudzoziemcy stanowią obecnie blisko 45 proc. wszystkich więźniów. Do tej grupy nie zalicza się osób posiadających podwójne obywatelstwo, w tym niemieckie – w statystykach są one ujmowane jako obywatele Niemiec.
Na terenach kontrolowanych przez władze Ukrainy mieszka obecnie około 27–28 mln ludzi, a po zakończeniu wojny nie należy oczekiwać baby boomu – ocenia demograf Ołeksandr Hładun. Ostrzega, że masowy napływ cudzoziemców może podnieść czynsze, zahamować wzrost płac, a w ciągu 20–25 lat migranci i ich rodziny mogliby stanowić nawet jedną trzecią ludności kraju.
Demograf zaznaczył w przeprowadzonej w tym tygodniu rozmowie, że nie można obecnie wiarygodnie określić liczby osób przebywających na terenach okupowanych. Ze względu na wojnę ukraińska służba statystyczna nie publikuje danych demograficznych, dlatego naukowcy opierają swoje szacunki między innymi na informacjach Ministerstwa Sprawiedliwości o urodzeniach i zgonach, danych straży granicznej, organizacji międzynarodowych oraz badaniach ankietowych. Wskazał, że obecnie na terenach kontrolowanych przez władze Ukrainy mieszka obecnie około 27–28 mln ludzi.
Ostatni powszechny spis ludności na Ukrainie przeprowadzono w 2001 roku. Według Hładuna organizowanie kolejnego podczas wojny nie ma sensu ze względu na niestabilne procesy migracyjne. Spis powinien zostać przeprowadzony rok lub dwa lata po zakończeniu działań wojennych.
Deszczyca a kiedy przemianujecie na ukrainie ulice o nazwach Szuchewycz,Bandera i im podobne? Przemyśl przypominam ambasadorze leży w POLSCE.
imbecylador usrainy… to ta pizda która wrzeszczała pod ambasadą Rosji w Kijowie – PUTIN CHUJŁO?????
No cóż – typowego „dyplomatę” nam tu Kijów przysłał 🙂
do @gutek: tak, to on.
Biskup J.Kocyłowski
http://www2.kki.pl/pioinf/przemysl/dzieje/rus/biskup.html
“….Władzę nad miastem [Przemyślem] i okolicą sprawowała [niemiecka] Komenda Polowa i Komenda Miasta na czele z gen. por. Strecciusem. Do Komendy w pierwszym dniu okupacji zwróciła się ukraińska delegacja w składzie: dr Włodzimierz Zahajkiewicz, M. Demczuk, prof. I. Gontarski, kupiec Jarosiewicz i mgr St. Nawrocki z propozycją objęcia władzy w mieście. Odpowiedzią na tę propozycję było zaproszenie ks. biskupa grekokatolickiego, J. Kocyłowskiego i dr. W. Zahajkiewicza na spotkanie 15 września 1939 r. z Adolfem Hitlerem w okolicy Jarosławia, który przyleciał samolotem w celu rozważenia powołania rządu ukraińskiego na obszarach położonych na wschód od Sanu. Spowodowało to masową manifestację w dniu 16 września 1939 r na przemyskim rynku ludności ukraińskiej, deklarującej przyjaźń między Niemcami a Ukrainą.”
Antypaństwowa działalność w II RP
http://www2.kki.pl/pioinf/przemysl/dzieje/rus/raport.pdf
„…. ks. biskup Józefat Kocyłowski znany jest jako człowiek bardzo do narodowości polskiej wrogo się odnoszący i nie uznający Rządu polskiego. Działalność ta przejawia się we wszystkich kierunkach w zakres jego wchodzących względnie z niemi związanych. W pierwszym rzędzie przy obsadzaniu opróżnionych beneficjów kościelnych starał się zawsze najusilniej popierać księży o zapatrywaniach antypolskich, a o ile dążenia te były ukrócane prawem patronów starał się pozostawiać na administracji probostw ludzi nieprzychylnie do polskości usposobionych, by ci przynajmniej przez czas dłuższy w tej dziedzinie mogli pracować. Kandydatami biskupa na opróżnione beneficja byli przeważnie młodzi wychowankowie tut. Seminarium duchownego, które jest prowadzone w duchu antypolskim. Z listy kandydatów na probostwa usuwał duchownych ugodowo usposobionych by uniemożliwić patronowi nadanie takim prezenty pozostawiał samych radykalnie usposobionych”
„Występy publiczne księdza Kocyłowskiego potwierdzają w zupełności panującą ogólnie o nim opinję wroga polskości, a w szczególności pobyt jego w Poratynie w roku 1922 podczas misji. W pierwszych dniach czerwca 1922 biskup Kocyłowski udając się do Poratyna na zakończenie misji przejeżdżał obok rzym.kat. kaplicy przy której zgromadzili się Polacy celem powitania go. Zobaczywszy z dala kaplicę i tłum ludzi kazał biskup podciąć konie i przejechał obok kaplicy patrząc w przeciwną stronę. O jakie 25 kroków od kaplicy stali dwaj żydzi których biskup pozdrowił , ostentacyjnie uchylając nisko kapelusza. Zajście powyższe wywołało bardzo słuszne rozgoryczenie Polaków, a nawet co poważniejsi gospodarze Rusini z Poratyna odzywali się , że biskup przyjechał na agitację a nie na Służbę Bożą.”