Jak wynika z badania koordynowanego przez Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, w ciągu ostatnich kilku lat wyraźnie wzrosła liczba bezdomnych cudzoziemców. Zdaniem eksperta oficjalne dane, według których 6 proc. bezdomnych to Ukraińcy, są niedoszacowane.
Jak informuje Polska Agencja Prasowa, w nocy z 28 na 29 lutego br. po raz szósty przeprowadzono ogólnopolskie badanie liczby osób bezdomnych. Akcja była koordynowana przez Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej. W badaniu zdiagnozowano 31 042 osoby w kryzysie bezdomności, z czego 80 proc. stanowili mężczyźni, a 20 proc. kobiety.
Z badania wynika, że najwięcej osób w kryzysie bezdomności jest województwie pomorskim (15 proc., 4 575 osób), a dalej w śląskim – (13 proc. – 4 050 osób) oraz mazowieckim (11 proc., 3 452 osoby). Najmniej, po 2 proc., odnotowano w województwach podlaskim (638 osób), opolskim (767 osób) i lubuskim (717 osób).
Co ciekawe, 90 proc. bezdomnych zadeklarowało obywatelstwo polskie, a 6 proc. (1749 osób) obywatelstwo ukraińskie.
Komentując wyniki badania dla PAP prof. Ryszard Szarfenberg powiedział, że liczba bezdomnych w Polsce jest niedoszacowana. Dotyczy to jego zdaniem m.in. Ukraińców, którzy w związku z wojną przybyli do Polski.
„Liczba cudzoziemców w kryzysie bezdomności w porównaniu z poprzednim badaniem z 2019 r. wzrosła o 250 proc., mimo że w badaniu nie uwzględniono uchodźców przebywających w miejscach tymczasowego zakwaterowania, które nawet nie muszą spełniać warunków schronisk dla bezdomnych” – twierdzi prof. Szarfenberg. W jego ocenie, gdybyśmy traktowali w badaniach cudzoziemców tak, jak robią to Niemcy, to statystyki bezdomności w Polsce „wzrosłyby znacząco”. Zaznaczył, że w Niemczech cudzoziemcy stanowią aż 86 proc. osób w kryzysie bezdomności.
Zdaniem eksperta, w przypadku naszego kraju taka sytuacja może wynikać z różnych kompetencji resortów. Podczas gdy kwestią uchodźców zajmuje się Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji, to bezdomność pozostaje w domenie Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej.
Profesor uważa, że gdyby w badaniu zostali uwzględnieni uchodźcy z Ukrainy, przebywający w miejscach, które nie są stałymi mieszkaniami, to wskaźnik bezdomności w Polsce zapewne wzrósłby o kilkadziesiąt procent. Ocenił, że tylko w przypadku Warszawy wzrost wyniósłby 38 procent, a „w mazowieckim aż o 88 proc.”. Prof. Szarfenberg opowiada się za tym, by miasta rozwijały specjalne programy mieszkaniowe dla uchodźców.
Z badania wynika też, że osoby poniżej 18. roku życia stanowią 5 proc. ogólnej liczby osób w kryzysie bezdomności. „Bezdomność dzieci znacznie wzrosła, głównie ze względu na dzieci z Ukrainy, które stanowiły 40 proc. dzieci w bezdomności” – skomentował prof. Szarfenberg. Przypomniał, że w 2019 r. dzieci o innym niż polskie obywatelstwie było 9 proc.
Podczas badania jako główne przyczyny swojej bezdomności ankietowani wskazywali głównie uzależnienie od alkoholu (19 proc.) i konflikt rodzinny (17 proc.). W dalszej kolejności wymieniano: eksmisję lub wymeldowanie z mieszkania (11 proc.), rozpad związku (8 proc.), bezrobocie lub utratę pracy, a także niepełnosprawność lub zły stan zdrowia (po 7 proc.).
W kwietniu br. pisaliśmy, że prokurator postawił 34-letniemu Andrijowi S. zarzuty dokonania trzech zabójstw, a sześciu innym bezdomnym kobietom i mężczyznom, Ukraińcom i Polakom, zarzuty niezawiadomienia o przestępstwie. Chodzi o ciała czterech mężczyzn, odnalezionych w opuszczonej kamienicy na warszawskiej Woli.
PAP / Kresy.pl






























