Ks. Anatol Kłak

Proboszcz parafii rzymskokatolickiej w Mohylewie Podolskim.

Urodził się w 1971r. w Chmielnickim, jeszcze w czasach sowieckich. Na jego religijne wychowanie duży wpływ miała matka. To ona prowadziła go za rękę do jedynej czynnej w tym obwodowym mieście katolickiej świątyni na Greczanach. Ojciec wtedy stronił od Kościoła. Dopiero później już po rozpadzie ZSRR stał się osobą wierzącą.

Chodząc na Mszę św. do kościoła w Greczanach, ojciec Anatol po raz pierwszy zetknął się z marianami, sam jeszcze o tym nie wiedząc. Posługiwał tam ks. Merkis, któremu w duszpasterstwie pomagał ks. Wiktor Tkacz, ukryty marianin, dojeżdżający także do Gwardiejskoje, dawnego Felsztyna. Jako młody kapłan miał on doskonały kontakt z młodzieżą, którą skupiał wokół siebie i nieoficjalnie wychowywał w mariańskim duchu.

Byłem nim zafascynowany, ale jeszcze nie na tyle, żeby myśleć o kapłańskiej drodze– wspomina o. Anatol. – Po szkole średniej odbyłem, jak wszyscy chłopcy, służbę wojskową, w trakcie której nawet nieco oddaliłem się od Boga. Po wojsku przeżyłem małe nawrócenie i uczestniczyłem w pielgrzymce na „Światowe Dni Młodzieży” na Jasnej Górze. Stanowiła ona dla mnie duże przeżycie, ale jeszcze nie decydujące. Dopiero po kilku miesiącach, na przełomie 1991 i 1992 r. zdecydowaliśmy się razem z jeszcze jednym kolegą spróbować swych sił na kapłańskiej drodze. Zwróciliśmy się o pomoc do księdza Tkacza. Ten zaproponował nam dwie możliwości. Pierwsza polegała na praktyce pod okiem kapłana z porzuceniem pracy pod jego okiem w Gwardiejsku, a druga na wyjeździe do Charkowa, gdzie właśnie odrodziła się katolicka parafia. Zdecydowaliśmy się na Charków. Tam dojrzało moje powołanie na tyle, że postanowiłem jesienią 1992 r. wstąpić do Zgromadzenia Marianów. Po krótkim postulacie zostałem przyjęty do mariańskiego seminarium w Lublinie, po ukończeniu którego zostałem w 1999 r. wyświęcony na kapłana w Chmielnickim przez biskupa Jana Olszańskiego.

Swoje pierwsze duszpasterskie doświadczenie ks. Anatol zdobywał w Czerniowcach Małych na Podolu, gdzie przez dwa lata był wikarym. W 2001 r. przełożeni skierowali go do Gródka. Tam z rąk umierającego ks. Władysława Wanagsa przejął obowiązki dyrektora Domu Miłosierdzia. Pełnił je do 2003 r. Jednocześnie pomagał jako duszpasterz w prowadzeniu parafii. Odprawiał Msze św., posługiwał w konfesjonale, a także głosił misje rekolekcje i odwiedzał w domach chorych.

W 2003 r. objął parafię w Mohylewie. Wierni chcieli też, by zorganizował w Mohylewie Profilaktyczne Centrum Konsultacyjne dla osób uzależnionych i współuzależnionych od alkoholu i narkotyków. Problematyką ta zajmował się jeszcze w seminarium duchownym, później dokształcał się jeszcze we własnym zakresie. Takiego Centrum na Podolu brakowało. Najbliższe mieściło się w odległym o 150 km od Mohylewa Kiszyniowie w Mołdawii. Ksiądz Anatol miał też oczywiście kontynuować budowę ośrodka duszpasterskiego i kościoła w Mohylewie. Zadania te realizuje z powodzeniem. Dzięki niemu mariańskie dzieło w Mohylewie rozwija się i krzepnie.

Marek A. Koprowski

Reklama



0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz