Po tym, jak Donald Trump oświadczył, że wycofuje siły amerykańskie z Syrii, prawie wszyscy komentatorzy zadeklarowali, że Iran będzie jednym z głównych beneficjentów takiego ruchu. Nie jest to zaskakujące, ponieważ z reguły amerykańscy, arabscy, a nawet europejscy komentatorzy są zgodni, że Iran jest wygranym prawie wszystkich działań USA na Bliskim Wschodzie i w Zachodniej Azji od czasu wojny w Zatoce Perskiej w 1991 roku – przypomina, na łamach Lobelog, prof. Shireen Hunter z Georgetown University.

Bez wątpienia niektóre z amerykańskich działań doprowadziły do ​​pewnych strategicznych korzyści dla Iranu. Osłabienie talibów po inwazji USA na Afganistan w 2001 r. początkowo uwolniło Teheran od niebezpieczeństwa na jego wschodnich rubieżach. Jednakże rozszerzona obecność wojsk amerykańskich w Afganistanie i wpływ polityczny w stosunku do kolejnych rządów afgańskich obciążyły stosunki Teheran-Kabul. Dziś siły Stanów Zjednoczonych znajdują się w odległości mniejszej niż 250 mil od wschodniej granicy Iranu. Gdyby Stany Zjednoczone zdecydowały się użyć siły przeciwko Iranowi, ich obecność w Afganistanie umożliwiłaby atak na kilku frontach. Ponadto, obecność wojskowa i polityczna Ameryki w Afganistanie sprawiła, że ​​kraj ten jest mniej skłonny do reagowania na uzasadnione żądania Iranu dotyczące dzielenia się rzeką Hirmand (Helmand) i innych spraw ważnych dla Teheranu.

To samo dotyczy Iraku. Obecność amerykańskich sił w Iraku sprawia, że znajdują się one w bliskiej odległości od granicy z Iranem, co zwiększa podatność Teheranu na potencjalne działania wojskowe Amerykanów. Co więcej, Iran zapłacił w Iraku wysoką cenę, zarówno w pieniądzach, jak i w życiu – łącznie z walką z Państwem Islamskim, nie otrzymując za to żadnego uznania – a koszty te przewyższyły korzyści, jakie uzyskał w relacjach z Bagdadem. Statystyki dotyczące handlu Iran-Irak nie odzwierciedlają rzeczywistości, ponieważ Irak często nie płaci Iranowi za import gazu ziemnego i energii elektrycznej. Tymczasem, aby zachować pozostałe wpływy w Bagdadzie, a częściowo z powodu obecności USA, Iran nie odważy się rzucić wyzwania Irakowi w odniesieniu do tych niezapłaconych rachunków. Mimo to, Iran jest często obwiniany za problemy Bagdadu, tak jak to miało miejsce w 2018 roku, gdy Irakijczycy obciążali odpowiedzialnością Teheran za swoje problemy z elektrycznością. Co więcej, teraz, kiedy Irak jest względnie spokojny (częściowo dzięki pomocy Iranu), to Europejczycy i Arabowie z Zatoki Perskiej będą czerpać korzyści z ewentualnej hossy w związku z odbudową Iraku. Dzięki sankcjom USA, Iran nie ma pieniędzy na inwestycje w kraju, a co dopiero w Iraku.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Podobna sytuacja istnieje w Syrii. Po pierwsze, wycofanie się USA z Syrii nie jest jeszcze rzeczywistością. Prezydent Trump może zmienić zdanie. Co więcej, wycofane z Syrii oddziały amerykańskie zostaną przeniesione do Iraku, bliżej granicy z Iranem. Nie trudno sobie wyobrazić, że Amerykanie ponownie myślą o ataku militarnym na Iran i tym samym przenoszą część swoich wojsk. Oświadczenie prezydenta Trumpa, że ​​Amerykanie pozostaną w Iraku, aby mieć oko na Iran, pokazuje, że jego zapowiedziane wycofanie się z Syrii nie zmniejszy presji USA na Teheran. Tymczasem państwa arabskie ustawiają się w kolejce, aby udać się do Damaszku i dokooptować Baszara al-Asada obietnicami pieniędzy i inwestycji oraz powrotem Syrii do arabskiej wspólnoty. Zjednoczone Emiraty Arabskie, Bahrajn i Kuwejt już otworzyły swoje ambasady w Damaszku, a Egipt i Jordania wkrótce zrobią to samo. Oprócz względów ekonomicznych, odzyskanie arabskiej akceptacji jest kluczowe dla Syrii pod względem jej długoterminowego bezpieczeństwa, z powodów geograficznych i kulturowych. Może to oznaczać rozluźnienie więzi Damaszku z Teheranem. W międzyczasie Iran nie ma nic konkretnego do zaoferowania Syrii pod względem pieniędzy i inwestycji.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Iran wobec Syrii po wycofaniu się wojsk amerykańskich

Ogólnie rzecz biorąc, stosunki Iran-Syria od samego początku były asymetrycznym partnerstwem z przechyłem na korzyść Syrii. Syria zawsze postępowała zgodnie z własnymi interesami i nie chciała poświęcać się, by pomóc Teheranowi. W latach 80. i 90. ubiegłego wieku, Syria walczyła z wpływami Iranu w Libanie. Kiedy konferencja pokojowa w Madrycie w 1991 r. zaoferowała Damaszkowi nadzieję na pokój z Izraelem i na odzyskanie Wzgórz Golan, przywódca Syrii, Hafez al-Asad zignorował irańskie obawy dotyczące jego obecności na konferencji. Jeżeli Syria została zmuszona do wzmocnienia swoich relacji z Teheranem, to stało się tak dlatego, że ani Izrael, ani państwa arabskie nie sprawiły, że Damaszkowi byłoby na rękę zerwanie sojuszu z Iranem. Syria była bezdenną otchłanią, do której Iran wlewał swoje skromne zasoby, które można było w innym przypadku wykorzystać na potrzeby wewnętrzne. Tymczasem, gdyby istniała potrzeba wypełnienia próżni stworzonej przez wycofanie Amerykanów, najprawdopodobniej zrobiłaby to Turcja. Wszelkie działania w tym zakresie ze strony Iranu z pewnością wywołają silną i negatywną reakcję USA i Europy, na którą, biorąc pod uwagę obecne warunki, Teheran nie może sobie pozwolić. Iran nie byłby również w stanie podważać wpływów Ankary. W chwili obecnej Iran potrzebuje dobrej woli i współpracy Turcji bardziej niż kiedykolwiek, aby przetrzymać skutki sankcji nałożonych przez USA.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Wreszcie, jest mało prawdopodobne, aby Rosja chciała zachowania znaczących wpływów w Damaszku przez Iran. Zamiast tego, Moskwa najprawdopodobniej spróbuje wykorzystać swój syryjski sukces w negocjacjach ze Stanami Zjednoczonymi i zarobić na odbudowie Syrii, jeśli i kiedy to nastąpi.

Dlaczego więc tak wielu analityków lamentuje, że Iran wygrał w Syrii? To proste: aby zastraszyć USA w celu zrobienia czegoś drastycznego w Syrii, na przykład cofnięcia decyzji o wycofaniu się, albo zwiększenia swojej obecności wojskowej w celu obalenia Asada, a nawet zainicjowanie konfliktu z Iranem. Tymczasem, kiedy Iran – a dokładniej irańska frakcja twardogłowych – twierdzi, że odnosi zwycięstwo na całym Bliskim Wschodzie, wydaje się potwierdzać argumentu tych, którzy są zwolennikami większego wykorzystania amerykańskich sił zbrojnych w regionie. Trzeźwa analiza pokazuje, że Iran zyskał bardzo niewiele w zamian za wszystkie swoje poświęcenia finansowe i w ludziach na Bliskim Wschodzie, w tym w Syrii. Ukazuje granice wpływu Iranu na arabską politykę. Unaocznia również w jaki sposób polityka zagraniczna Iranu w przeciągu ostatnich czterdziestu lat okazało się porażką.

Shireen Hunter

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Oceń ten artykuł




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz