Haniebna tablica na Uniwersytecie Wrocławskim

Władze Uniwersytetu Wrocławskiego wraz z miejskimi włodarzami postanowiły uczcić pamięć kontrowersyjnej postaci metropolity lwowskiego i halickiego z lat 1900-1944, Andrzeja Szeptyckiego. Tablica upamiętniająca tę postać została umieszczona w gmachu Uniwersytetu Wrocławskiego.

Decyzja wzbudziła oburzenie w środowiskach kresowych, narodowych, patriotycznych oraz wolnościowych.



Wyrazem tego oburzenia jest List otwarty do Rektora Uniwersytetu Wrocławskiego, w którym autorzy zaznaczają, że: Zwracamy jednak uwagę na tradycję, zgodnie z którą historyczne postacie, zhańbione udziałem w zbrodniach, nie są upamiętniane w sposób równorzędny z osobistościami o dorobku szlachetnym i pozytywnym. Jednym z licznych przykładów takiego upamiętniania jest znajdujący się we wrocławskim Salonie Śląskim Poczet Wrocławskich Laureatów Nagrody Nobla. Każdy z nich był wielkim uczonym, mającym znaczące miejsce w historii nauki. Jednak to, że niektórzy z nich zaangażowali się w działalność ruchu nazistowskiego, nie pozwala na ich równorzędne upamiętnianie. Stąd w Poczcie Wrocławskich Laureatów Nagrody Nobla, jak to ma miejsce i w innych analogicznych pocztach, ich portrety umieszczono w pozycji odwróconej. Oznacza to, że mimo ich związków z danym miejscem i mimo ich roli dla nauki czy kultury – bilans ich życia jest negatywny. Postać Andrzeja Szeptyckiego również upamiętniana być może tylko i wyłącznie w taki właśnie sposób, gdyż zasadniczą częścią dokonań tego człowieka jest jego czynne poparcie dla ukraińskiego ludobójstwa, którego ofiarą padło ok. 200 tysięcy Polaków, a także wiele tysięcy Żydów, Ormian, Cyganów, Czechów i samych Ukraińców, którzy sprzeciwili się zagładzie swoich sąsiadów.

Petycję o usunięcie tablicy można podpisać na stronie: https://www.citizengo.org/pl/166851-list-otwarty?tc=fb&tcid=52335412&fbclid=IwAR2kPMxk21tznYmHNap1Zmc_ApEV7sQRvXbdm1T-J8xWvy9viKxyg2-hQBs

Andrzej Szeptycki był początkowo wielką nadzieją dla duchownych obrządku grecko-katolickiego. Niestety jego działania okazały się szkodliwe zarówno dla kościoła, jak i dla odradzającej się świadomości narodowej na terenie obecnej Ukrainy. Jego niejednoznaczna postawa podczas szalejącego nacjonalizmu i zbrodni ludobójstwa na Polakach, przyczyniła się do jeszcze większej eskalacji nienawiści. Dla wielu metropolita stał się symbolem ukraińskiego patriotyzmu. Jednak również w tym przypadku okazuje się to przekłamaniem.

Zobacz także: Prof. Zięba o tablicy ku czci Szeptyckiego we Wrocławiu: wstyd – nic nie rozgrzeszy go z kolaboracji z Hitlerem

Postać Andrzeja Szeptyckiego została dokładnie zaprezentowana w książce „Dwa Królestwa”, autorstwa autentycznego patrioty ukraińskiego, Grzegorza Chomyszyna. Greckokatolicki biskup stanisławowski tak opisuje zachowanie metropolity: Grał rolę wielkiego patrioty ukraińskiego, ale w duszy nie był Ukraińcem i nie dbał o dobro narodu ukraińskiego. Zachowywał się pasywnie i tolerował chorobliwy nacjonalizm ukraiński, by zjednać sobie opinię, ale bał się wystąpić i reagować przeciwko jego negatywnym skutkom, chyba że wtedy, gdy terroryści dobrali się do jego dóbr. Kiedy decydowała się dola Ukrainy i narodu ukraińskiego, nie zajął zdecydowanego stanowiska, a wyjechał za granicę. Metropolita propagował ukrainizm, o ile był mu potrzebny, ale nie dał w swojej działalności pewnego, dokładnego, określonego kierunku ani narodowego, ani politycznego.

Wśród istotnych faktów z życia metropolity należy również wspomnieć o wiernopoddańczych listach do Cesarza, Cara, Adolfa Hitlera i w końcu do Józefa Stalina. Choćby te niepodważalne informacje powinny być wystarczającym powodem do zdyskredytowania pamięci Andrzeja Szeptyckiego zarówno w Polsce jak i na Ukrainie.

Zobacz także: Kresowianie protestują przeciw upamiętnieniu abp. Szeptyckiego

Szczególnie obecnie, kiedy na Ukrainie znowu odradza się „herezja nacjonalizmu”, a relacje polsko-ukraińskie są bardzo napięte, powinniśmy dążyć do pojednania na gruncie historycznym. Nobilitowanie tak kontrowersyjnej postaci jak metropolita Andrzej Szeptycki, tylko zaognia relacje i szerzy dalsze przekłamania w naszej wspólnej historii. A przyszłość należy budować na prawdzie.

1 grudnia o godzinie 12:00 na placu Uniwersyteckim we Wrocławiu środowiska patriotyczne oraz wolnościowe organizują pikietę protestacyjną, mającą na celu przekonanie władz uczelnianych do usunięcia tablicy poświęconej pamięci abp. Andrzeja Szeptyckiego.

Zapraszamy do wzięcia udziału oraz do promocji wydarzenia: https://www.facebook.com/events/542064082932060/

Halszka Bielecka
Fundacja Akademia Patriotów

Reklama

Tagi: , ,

Dlaczego zdecydowaliśmy się na ograniczenie dostępu do naszych treści?

Ponieważ nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Zawsze ktoś za nie płaci. Jeśli Czytelnicy nie wezmą na swoje barki finansowej odpowiedzialności za istnienie niezależnych, oddolnych inicjatyw dziennikarskich, takich jak Kresy.pl, wówczas na rynku pozostaną wyłącznie niskiej jakości tabloidy oraz media finasowane przez wielkie korporacje, partie polityczne i różnego rodzaju lobbies.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl to 20000 zł. 7-osobowa redakcja pracuje w pełnym wymiarze i praca ta jest naszym podstawowym, najczęściej jedynym, źródłem dochodu. Kresy.pl nie powstają po godzinach, tworzone przez amatorów. Portal jest tworzony przez wykwalifikowanych dziennikarzy oraz specjalistów z zakresu polityki międzynarodowej, którzy codziennie starają się dotrzeć do informacji istotnych z punktu widzenia interesu naszej politycznej wspólnoty.

Jeśli cenisz naszą pracę, jeśli z niej korzystasz i uważasz, że zamknięcie portalu Kresy.pl byłoby stratą, prosimy dołącz do grona osób, które współtworzą finansowe podstawy funkcjonowania naszego serwisu.




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

4 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. jwu :

    Podane w tekście organizacje ,pisały,protestowały,walczyły i tradycyjnie nic nie ugrały.A w przypadku wymiany tablicy z nazwą Bircza (parę godzin przed odsłonięciem),wystarczył krótki wpis (na twiterze) banderowca Wiatrowycza.Panowie ,gdzie my k..wa żyjemy?