4 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. mariusz67
    mariusz67 :

    Trzeba bronić polskie szkoły przed niszczycielskim nacjonalizmem liberałów i konserwatystów, przed ich niebezpieczną prowokacją wzniecania waśni na tle narodowościowym (pytanie: komu to służy? są tak niemądrzy czy chodzą na czyimś pasku?…).
    Na likwidację szkół nie ma zgody i nigdy nie będzie, bo od tego zależy przyszłość dzieci i polskości na Wileńszczyźnie – bo szkoły pełnią funkcję nie tylko oświatową, ale są też centrami kultury polskiej.
    Słusznie stwierdził prezes ZPL i AWPL Waldemar Tomaszewski : „Jesteśmy tutaj, ażeby obronić nasze prawa – Polaków Wileńszczyzny, tzw. mniejszości narodowej, ale wiemy, że wciąż stanowimy większość na Wileńszczyźnie. Te prawa możemy obronić tylko poprzez determinację i jedność”.
    Wsparcie dla Wilniuków przyszło z Parlamentu Europejskiego od eurogrupy ds. mniejszości narodowych i etnicznych, z Polski od Wspólnoty Polskiej (zagrożone szkoły noszą imiona prof A.Stelamachowskiego i L.Komołowskiego, byłych prezesów WP), a także od organizacji polonijnych z Europy i świata.
    Tradycyjnie w ważnej sprawie milczy ambasada RP w Wilnie i wielce szanowna pani U.Doroszewska, która zresztą (jak pisał portal kresy.pl) już na początku urzędowania przed kilku laty zszokowała wszystkich skandaliczną wypowiedzią wymierzoną przeciwko polskiemu szkolnictwu i pochwałą dla szkół państwowych litewskich.
    Pozostaję optymistą i wierzę że zagrożone szkoły zostaną obronione!

  2. wilenski
    wilenski :

    Były ważne przemowy ale też wzruszające występy dzieci i śpiewy patriotyczne. Nie damy zlikwidować polskich zasłużonych ponad stuletnich szkół, które powstały gdy jeszcze nie było tu Litwinów. Szkoły w dużej części dofinansowane z Macierzy. Nie damy pogrześć naszej polskiej mowy jak głosi Rota. Determinacja, odwaga i jedność są wielkie i poprowadzą do zwycięstwa.

  3. arczi
    arczi :

    Brak reakcji ambasady w Wilnie to niewyobrażalny skandal. Podobnie jak nieudolność (celowa?) dyplomacji III RP, MSZ-etu i innych organów, które nie wykonują ustawowych obowiązków – a wśród nich jest przecież opieka nad Polonią i Polakami za granicą, szczególnie nad Kresowiakami którzy nigdy Polski nie opuścili (to ona „odeszła” wraz z powojenną utratą terytorium). Trzymam kciuki za Wilniuków!!