Prototyp z 1929 roku obiecywał rewolucję w polskich wojskach pancernych, lecz po latach prób i krótkim szlaku bojowym zakończył życie w płomieniach pod Zwierzyńcem. Konstrukcja wz. 29 do dziś budzi pytania: dlaczego projekt z tak dużym potencjałem okazał się ślepą uliczką?

Powodem rozpoczęcia prac nad tym pojazdem była nieudana eksploatacja półgąsienicowego wozu pancernego wz. 28. Kierownictwo nowego projektu powierzono por. inż. Rudolfowi Gundlachowi. W konstrukcji zawarto rozwiązania techniczne stosowane w różnych krajach: kołowe podwozie włoskiej ciężarówki S.P.A. 25C, wieża z naprzeciwległym rozmieszczeniem uzbrojenia wzorowana na francuskim White-Lafly oraz tylne stanowisko kierowcy inspirowane rozwiązaniami rosyjsko-angielskimi Austina. Prototyp stalowy wyprodukowano w czerwcu 1929 roku; pięć miesięcy później przyjęto go na uzbrojenie. Ostatecznie zbudowano dziesięć egzemplarzy plus prototyp.

Samochody uczestniczyły w manewrach kawalerii w 1931 roku. Od 1936 roku wszystkie egzemplarze włączono do 11. Batalionu Pancernego w Modlinie. Pomimo mocnego uzbrojenia i solidnego pancerza, pojazd wykazywał istotne słabości: ograniczoną zwrotność, niską prędkość, słabe właściwości terenowe oraz ciasną kabinę, co w efekcie uznano za przyczynę niepowodzenia konstrukcji i zaniechano szerokiej produkcji.

Zobacz też: Samochód pancerny wz. 34 – podstawowy pojazd rozpoznawczy Wojska Polskiego w 1939 roku

Użycie bojowe samochodów wz. 29 miało miejsce podczas kampanii wrześniowej 1939 roku. Osiem maszyn zmobilizowano bezpośrednio przed wybuchem wojny do 11. dywizjonu pancernego Mazowieckiej Brygady Kawalerii (dowódca major Stefan Majewski), w którym utworzono szwadron dowodzony przez por. Mirosława Jarocińskiego. Już pierwszego dnia wojny jednostka użyła przestarzałych wozów, wieczorem 1 września rozbiła patrol samochodowy 12. Dywizji Piechoty pod Krzywonogą Małą. Dwa dni później szwadron walczył z oddziałem rozpoznawczym Dywizji Pancernej „Kempf” oraz pułkiem SS „Deutschland”. 3 września w rejonie Szczuk zniszczono cztery pojazdy nieprzyjaciela, a 7 września kolejne dwa wozy 1. Brygady Kawalerii zostały wyeliminowane.

13 września szwadron został wzmocniony dwoma samochodami pancernymi wz. 34. W kolejnych dniach dywizjon toczył walki straży przednich Dywizji Pancernej „Kempf”, m.in. pod Seroczynem. Wieczorem jednostka próbowała forsować rzekę Świder, jednak bez powodzenia; działania te opóźniły marsz Niemców. Później szwadron stoczył potyczkę z oddziałem rozpoznawczym 1. Dywizji Piechoty. W Lublinie dywizjon dołączył do Warszawskiej Brygady Pancerno-Motorowej. Szlak bojowy zakończył się samozniszczeniem wozów pod Zwierzyńcem 16 września 1939 roku — pojazdy nie nadawały się do dalszej jazdy po tamtejszych drogach, a brak paliwa uniemożliwiał kontynuację działań.

Dane techniczne samochodu wz. 29 wskazywały na jego relatywnie skromne możliwości mobilne i ochronne: załoga liczyła cztery osoby — dowódcę, kierowcę, tylnego kierowcę i tylnego strzelca. Pancerz miał zróżnicowaną grubość: wieża 10 mm, dach i podłoga 4 mm, przód 7–9 mm, tył 6–9 mm, boki i osłona silnika 9 mm. Uzbrojenie składało się z półautomatycznego działa Puteaux SA 1918 kal. 37 mm w wieży oraz dwóch (czasem trzech) karabinów maszynowych Hotchkiss wz. 25 kal. 7,92 mm (jeden w wieży, drugi w tylnej części pojazdu; alternatywny karabin przeciwlotniczy na wieży wycofano). Zapas amunicji obejmował 96 pocisków do armaty oraz po 2016 nabojów dla każdego karabinu maszynowego. Masa własna wynosiła 4 800 kg, długość całkowita 5,49 m, szerokość 1,85 m, wysokość 2,47 m, prześwit 0,35 m. Maksymalna prędkość na drodze osiągała około 35 km/h. Napęd stanowił gaźnikowy silnik Ursus-2A, czterocylindrowy o mocy 35 KM. Pojemność baku wynosiła 105 litrów, a zużycie paliwa na drodze — około 36 litrów na 100 km. W dokumentacji brak było danych dotyczących zasięgu w terenie, głębokości brodu czy zdolności pokonywania wzniesień i szerokości rowów.

Kresy.pl

Tagi:
forma płatności