Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Leave a Reply
You must be logged in to post a comment.
Czerwiec 1989 roku na trwałe zapisał się w historii Polski. 4 czerwca 1989 roku, po blisko półwieczu rządów monopartyjnych, Polacy po raz pierwszy od zakończenia II wojny światowej mogli wziąć udział w częściowo wolnych wyborach parlamentarnych.
Wybory do Sejmu miały charakter kontraktowy, natomiast wybory do przywróconego Senatu były wolne. Ich wynik doprowadził do głębokiej zmiany układu sił politycznych w Polsce i stał się jednym z symboli początku końca komunizmu w Europie Środkowo-Wschodniej.
Korzenie wydarzeń z czerwca 1989 roku sięgały znacznie głębiej. Ich tło stanowiła zmieniająca się sytuacja międzynarodowa, a istotną rolę odegrała polityka reform zapoczątkowana w Związku Radzieckim przez Michaiła Gorbaczowa. „Pierestrojka” i „głasnost” osłabiły kontrolę Moskwy nad państwami satelickimi i stworzyły przestrzeń do zmian. W Polsce do przemian doprowadziły również wieloletnie działania opozycji skupionej wokół „Solidarności”, choć jej potencjał był w drugiej połowie lat 80. znacznie ograniczony.
Siła wstrząsu szacowana jest dziś na 6 do 8 stopni w skali Richtera. Ale nie były to pierwsze, ani jedyne potężne wstrząsy, które nawiedziły południową Polskę.
Epicentrum trzęsienia jest przedmiotem sporu. Starsze i popularne opracowania lokalizowały je na Przedgórzu Sudeckim lub w rejonie Wzgórz Strzelińskich, natomiast w nowszej literaturze sejsmologicznej wskazuje się środkową Słowację.
Dla porównania: słynne trzęsienie ziemi w L’Aquila we Włoszech w 2009 roku miało magnitudę 6,3 i zabiło ponad 300 osób, niszcząc znaczną część zabytkowego miasta. W 2010 roku Haiti nawiedziło trzęsienie o sile 7,0 – zginęło ponad 200 000 ludzi, a stolica kraju została niemal całkowicie zrównana z ziemią. Oba przypadki pokazały, jak niszczycielskie mogą być wstrząsy tej skali.
2 czerwca 1979 roku Jan Paweł II rozpoczął swoją pierwszą pielgrzymkę do Polski. Była to wędrówka, która na zawsze odmieniła oblicze kraju.
Papież-Polak odwiedził wówczas Warszawę, Gniezno, Częstochowę, Kalwarię Zebrzydowską, Oświęcim, Wadowice, Nowy Targ i Kraków. Jego wizyta, trwająca dziewięć dni, była wydarzeniem religijnym oraz impulsem politycznym.
Atmosfera w kraju w tamtym czasie była napięta. Po wydarzeniach z czerwca 1976 roku społeczeństwo zaczęło coraz głośniej wyrażać sprzeciw wobec reżimu. Kościół katolicki stawał się przestrzenią wolności i duchowego wsparcia dla milionów wiernych. Wybór Karola Wojtyły na papieża w 1978 roku wstrząsnął władzami PRL, które nie mogły zignorować jego pragnienia odwiedzenia ojczyzny.
5 czerwca 1894 roku we Lwowie rozpoczęła się Powszechna Wystawa Krajowa – jedno z najważniejszych wydarzeń gospodarczo-kulturalnych epoki rozbiorów.
Zorganizowana w setną rocznicę insurekcji kościuszkowskiej, miała być nie tylko przeglądem osiągnięć Galicji, ale także wyrazem jedności narodu polskiego ponad podziałami zaborczymi. Organizacji podjął się Lwów, a wystawa odbiła się szerokim echem także za granicą – w Europie i poza nią.
Na 46 hektarach Wzgórza Stryjskiego, w ciągu dwóch lat, wzniesiono aż 129 obiektów: pawilonów, galerii, hal, restauracji, a także stadion i kolejkę linową. Wystawa została podzielona na 28 sekcji tematycznych, prezentujących dorobek w dziedzinach przemysłu, rolnictwa, komunikacji, rzemiosła, edukacji i sztuki. Za stronę architektoniczną odpowiadali m.in. Julian Zachariewicz i Franciszek Skowron.
3 czerwca 1524 roku Mikołaj Kopernik, przebywający we Fromborku, napisał list do krakowskiego kanonika, kartografa i historyka Bernarda Wapowskiego. Dokument znany dziś jako „List przeciwko Wernerowi” uchodzi za drugą znaną pracę astronomiczną Kopernika, po wcześniejszym „Commentariolusie”, i powstał niemal dwie dekady przed drukiem „De revolutionibus orbium coelestium”.
Choć list miał formę prywatnej korespondencji, szybko zyskał znaczenie naukowe. Oryginał nie zachował się, ale jego treść przetrwała w późniejszych odpisach. Dokument był znany uczonym kolejnych pokoleń, a drukiem ukazał się dopiero w 1854 roku w Warszawie, w edycji przygotowanej przez Jana Baranowskiego.
Zakład Narodowy im. Ossolińskich, znany powszechnie jako Ossolineum, to jedna z najstarszych i najważniejszych instytucji naukowych i kulturalnych w Polsce.
Jego historia, nierozerwalnie spleciona z losami kraju, rozpoczęła się w 1817 roku, gdy hrabia Józef Maksymilian Ossoliński ufundował we Lwowie instytucję, mającą chronić i rozwijać dziedzictwo narodowe.
4 czerwca 1817 roku cesarz Austrii Franciszek I zatwierdził akt fundacyjny Zakładu Narodowego im. Ossolińskich. Ossoliński zaplanował go jako kompleks łączący bibliotekę, muzeum i wydawnictwo – miejsce, które miało pomagać zniewolonemu narodowi zachować tożsamość.
Składnie Pan piszesz, lecz nadużywasz form np. ” ” popisywał ” się ” wiedząc że tego nie czynił.
Bo niby przed kim, chyba że sam Lisowski to napisał na swym blogu.
Stawia Pan pytania, choć zna odpowiedzi, pisze o pogodzie, przytacza brak żywności, i umacnia
hipotetyczną armię 12000 ludzi – po co, dla kogo. Wszak to był epizod, w tym liczba omyłkowo podana, zbędnie utrwalona. Pogoda była głównym czynnikiem i na niej należy się skupić.
Głęboki śnieg, za głęboki dla konia, za płytki dla 12000 “narciarzy”.
Mróz czy odwilż, puch czy lodoszreń, broń i żywność na moto-nartach, czy też jej brak i atak w celu jej zdobycia?.
Rzeczywiste fakty historyczne to jedno, a utrwalone i zachowane na potrzeby polityczne to drugie.
Ciekawe jak historycy opiszą mord w Odessie, w przypadku gdy Palpatin – Merkel i ich mocodawcy, utrwalą swoją wersję?.
Opracowania Pana są ciekawe, dość łatwo przyswajalne, z elementami powieściopisarstwa, lecz jak będzie w nich mniej w/w wstawek , będą neutralne i jeszcze lepsze. Bez opcji ” nasz i wasz “.
Sam tytuł artykułu wskazuje że ma Pan ogromne kłopoty z tożsamością, życzę więcej neutralności, wszak to tylko bieżąco historia pisana
No_Tak@: Aleksander Lisowski i jego lisowczycy oprócz wojaczki, popełniali wiele zbrodni, mordowali bezbronnych ludzi w tym kobiety i dzieci w celach łupieskich. Zabijanie jeńców jest haniebnym czynem, dlatego więc Pan Radosław napisał “popisywał się”. Lisowczycy na tle innych wojsk RON-u wyróżniali się szczególnym okrucieństwem. Podobne okrucieństwa podczas wojny w tamtym czasie zdarzały się również w innych miejscach np. w Rzeszy podczas wojny trzydziestoletniej. Lecz zdarzały się również czyny godne pochwały jak np. w czasie wojny smoleńskiej, po kapitulacji armii moskiewskiej Szeina w 1634 roku, Władysław IV pozwolił jeńcom moskiewskim odejść w zamian za przysięgę że nie będą walczyć przeciwko Rzeczypospolitej. Teraz odnośnie Pańskich uwag. Artykuł Pana Radosława jest publikacją popularnonaukową mającą na celu popularyzacje poruszanego tematu, więc dlatego występują jak to Pan ujął “elementy powieściopisarstwa”. Artykuł jest jak najbardziej neutralny zawarte są w nim zarówno źródła polskie jak i rosyjskie. Także nic złego nie widzę w tytule artykułu.
No_Tak widzę problem z tożsamością. Dlaczego? Fakt zostanie faktem, nawet jeżeli podważymy go metodami interpretacyjnymi. Polacy zostali wybici w Moskwie_ zostali, mimo że byli gośćmi?, …. a może chodzi o rozmywanie faktów historycznych?……….