W sercu łódzkiego krajobrazu, nieopodal Łęczycy, majestatycznie wznosi się romańska kolegiata w Tumie – jedna z najstarszych i najcenniejszych świątyń w Polsce.

Jej konsekracja, która miała miejsce 21 maja 1161 roku, zgromadziła wszystkich polskich biskupów i książąt, a przewodniczył jej arcybiskup gnieźnieński Janik. Choć budowla nie była jeszcze w pełni ukończona, już wtedy imponowała rozmachem.

Od tego czasu w kolegiacie tumskiej odbyło się ponad dwadzieścia synodów prowincjonalnych, nazywanych synodami łęczyckimi. Pierwszy z nich zwołano w 1181, ostatni odbył się w 1547.

Boruta się sprzeciwiał

To właśnie tu – z inicjatywy Bolesława Chrobrego i przy udziale św. Wojciecha – w 997 roku miało powstać pierwsze w Polsce opactwo benedyktynów, dedykowane Najświętszej Marii Pannie i św. Aleksemu. Jednak współczesne studia wskazują, że fundacja benedyktyńska mogła zostać założona dopiero w drugiej połowie XI wieku, prawdopodobnie w ramach odnowy struktur państwa i Kościoła za czasów Kazimierza Odnowiciela. Zakon benedyktynów prawdopodobnie został przeniesiony, a dotychczasowa świątynia rozebrana w związku z rozpoczęciem budowy nowego kościoła w latach 40. XII wieku.

Czytaj też: Prymitywna kultura pierwszych Słowian była odpowiedzią na apokalipsę

Romantyczna legenda głosi, że budowie kolegiaty sprzeciwiał się sam diabeł Boruta, pozostawiając rzekomo ślady pazurów na wieżach. Jednak mimo tych przeszkód świątynia stanęła, budowana z granitu, piaskowca i kamienia polnego – jako miejsce kultu, ale też schronienia. Jej obronny charakter potwierdza m.in. częściowa inkastelacja (nadanie charakteru obronnego budowli, która z natury nie jest obronna).

Klejnot architektury romańskiej

Historia kolegiaty naznaczona jest dramatycznymi wydarzeniami. W 1241 roku oparła się najazdowi Tatarów, ale w Zielone Świątki 1293 lub 1294 roku Litwini zdobyli ją i spalili wraz z ukrywającą się ludnością. W kolejnych wiekach doświadczyła zniszczeń m.in. ze strony Krzyżaków (1306, 1331) oraz Szwedów (1705). Przebudowy – gotycka, renesansowa i klasycystyczna – zmieniały jej wnętrze i bryłę.

We wrześniu 1939 roku, podczas bitwy nad Bzurą, w północnej wieży archikolegiaty ukrył się niemiecki obserwator, kierujący ogniem artylerii. W odpowiedzi polska artyleria ostrzelała świątynię, uszkadzając wieżę. Po chwilowym odbiciu okolic Łęczycy przez Wojsko Polskie, archikolegiata została zbombardowana – prawdopodobnie przez Luftwaffe – co doprowadziło do dalszych zniszczeń murów, stropów i kolejnego pożaru. Z budowli pozostały jedynie nagie mury.

W 1947 roku, mimo rozważanej opcji rozbiórki, zapadła decyzja o odbudowie kolegiaty w jej romańskim kształcie. W 800-lecie pierwszej konsekracji kościoła, które przypadło w 1961, poświęcono trzy jego ołtarze i przywrócono go do funkcjonowania. Remont z przerwami – trwa do dziś.

Dziś kolegiata tumska to nie tylko zabytek, ale też pomnik duchowego dziedzictwa Polski. Zachwyca surowym pięknem romańskiej architektury, gotyckimi sklepieniami i freskami, lecz także trwałością – mimo licznych wojen, pożarów i grabieży. Jej kamienne mury opowiadają historię Łęczycy i całego kraju.

Czytaj też: Wisła to najstarsze słowo, jakiego używamy

Kresy.pl

Tagi: , , ,
forma płatności