Amerykańska armia sprawdza problem z główną przekładnią śmigłowców Apache AH-64E. Usterka może dotyczyć maszyn najnowszego wariantu, na których opiera się obecnie ważna część zdolności lotnictwa wojsk lądowych USA. W sierpniu 2024 roku Polska zawarła kontrakt na zakup 96 tych śmigłowców o wartości około 10,8 mld dolarów
W kwietniowym wewnętrznym dokumencie bezpieczeństwa armii USA opisano problem z główną przekładnią śmigłowców bojowych AH-64E Apache, co doprowadziło do dochodzenia prowadzonego przez wojsko. Jak podał Defense One, usterka pojawiła się w czasie, gdy problemy finansowe zmusiły część jednostek do ograniczenia godzin lotu i szybszego wycofywania starszych maszyn AH-64D.
„Niektóre główne przekładnie AH-64E [ulepszony układ napędowy] mogą ulec awarii wewnętrznej, skutkującej utratą napędu przekładni pomocniczej, co może skutkować utratą ciągu wirnika ogonowego, mocy elektrycznej i hydrauliki” — wskazano w dokumencie bezpieczeństwa przejrzanym przez Defense One.
W dokumencie zaznaczono, że główna przyczyna problemu nadal jest badana. Według serwisu zapisano w nim również, że problem dotyczy wszystkich śmigłowców serii AH-64E, a służby otrzymały polecenie uziemienia głównych przekładni z ulepszonym układem napędowym do czasu wydania dalszych wytycznych.
Armia USA potwierdziła prowadzenie dochodzenia, ale nie podała, kiedy wykryto problem ani ilu śmigłowców on dotyczy. Boeing, producent Apache, odmówił komentarza.
„Armia zidentyfikowała potencjalny problem z przekładnią w śmigłowcu AH-64E” — poinformował rzecznik armii USA w oświadczeniu przesłanym Defense One. „Aktywnie współpracujemy z producentem w celu przeprowadzenia kompleksowego dochodzenia w celu ustalenia pierwotnej przyczyny problemu” — dodał rzecznik.
Seria incydentów z udziałem Apache
Problem dotyczy wariantu AH-64E, który jest obecnie kluczową wersją śmigłowca Apache w siłach zbrojnych USA. To także ten model ma trafić do Polski w ramach kontraktu na 96 maszyn o wartości ok. 40 mld zł. Pierwsze dostawy mają rozpocząć się w 2028 roku.
W ostatnich miesiącach doszło do kilku incydentów z udziałem śmigłowców Apache. W marcu AH-64E rozbił się podczas ćwiczeń w Fort Rucker w Alabamie, a dwóch członków załogi zostało rannych. W kolejnym miesiącu inny Apache lądował awaryjnie na terenach wiejskich w Alabamie, a następna maszyna rozbiła się w Fort Hood w Teksasie podczas lotu konserwacyjnego. W Korei Południowej Apache wykonał lądowanie zapobiegawcze w pobliżu bazy Camp Humphreys.
Rzecznik armii USA odmówił potwierdzenia pełnej chronologii ostatnich incydentów i nie wskazał, czy miały one związek z problemem przekładni.
„Chociaż zebraliśmy pewne wstępne ustalenia, na razie nie ujawniamy szczegółów, aby zapobiec niepotrzebnym spekulacjom, póki śledztwo wciąż trwa” — powiedział rzecznik armii.
Cięcia godzin lotu w armii USA
Dochodzenie zbiegło się z ograniczeniami finansowymi w wojskach lądowych USA. Senator Jack Reed podczas przesłuchania w senackiej komisji sił zbrojnych wskazał, że armia mierzy się z deficytem gotowości bojowej związanym m.in. z kosztami misji wsparcia granic, których nie zwrócił Departament Bezpieczeństwa Wewnętrznego.
„Armia stoi w obliczu prawie dwumiliardowego deficytu w zakresie gotowości bojowej, głównie dlatego, że Departament Bezpieczeństwa Wewnętrznego (DHS) nie zwrócił armii kosztów misji wsparcia granic” — powiedział senator Jack Reed. „Komisja będzie chciała zrozumieć, co to konkretnie oznacza. Otrzymałem niepokojące doniesienia o możliwości odwołania rotacji szkoleniowych, uziemienia godzin lotów oraz redukcji zasobów szkoleniowych Gwardii Narodowej i Rezerwy” — dodał senator.
Według wewnętrznej notatki z 26 kwietnia finansowanie programu godzin lotu III Korpusu Pancernego zostało zmniejszone o ok. 46 mln dolarów ze skutkiem natychmiastowym. Dowódca korpusu przesunął 26,6 mln dolarów z funduszy przeznaczonych na szkolenie pancerne do jednostek lotniczych, aby utrzymać minimalne wymagania lotnicze.
III Korpus ma ściśle zarządzać programem godzin lotu w cyklu miesięcznym i ograniczyć wszystkie loty uznane za zbędne. Ograniczenia nie obejmują m.in. misji na granicy południowo-zachodniej, transportu dla 1. Dywizji Piechoty, letniego szkolenia kadetów oraz lotów związanych z modernizacją AH-64E i wycofywaniem starszych AH-64D.
„Armia wydała wytyczne dla podległych dowództw – do końca bieżącego roku fiskalnego podejmujcie trudne, rozsądne decyzje dotyczące zasobów, które zoptymalizują i priorytetyzują je w odniesieniu do ich najpilniejszych potrzeb” — powiedział rzecznik armii USA. „Dowódcy armii podejmują wszelkie niezbędne środki, aby priorytetowo traktować krytyczne wymogi dotyczące gotowości i operacji, zapewniając odpowiedzialne działanie w ramach aktualnie obowiązujących poziomów finansowania. Stale analizujemy i oceniamy finansowanie w całej armii, aby zapewnić jej elastyczność, gotowość i gotowość do obrony kraju” — dodał rzecznik.
Wycofywanie starszych AH-64D
Wewnętrzna notatka przewiduje, że III Korpus wycofa wszystkie AH-64D do 15 czerwca w celu obniżenia kosztów. Do końca roku fiskalnego mają zostać odwołane wszystkie pokazy statyczne i przeloty.
Jeden z pilotów Apache wskazał, że połączenie problemów technicznych z ograniczeniem godzin lotu może zwiększać ryzyko incydentów.
„To miecz obosieczny” — powiedział pilot Apache’a. „Dostajecie mniej pieniędzy w tych budżetach, a jednocześnie macie więcej problemów z konserwacją, które kosztują więcej pieniędzy, a pieniędzy nie ma” — dodał.
Polskie zamówienie na śmigłowce Apache
Polska podpisała kontrakt na zakup 96 śmigłowców AH-64E Apache. W ramach umowy przewidziano również offset o wartości ok. 1,2 mld zł. Kluczowe komponenty śmigłowców, w tym systemy optoelektroniczne i radary kierowania ogniem LONGBOW, mają być serwisowane w Wojskowych Zakładach Lotniczych nr 1 w Łodzi.
Czas eksploatacji śmigłowców szacowany jest na 30 lat. Pełne zdolności serwisowe mają zostać osiągnięte do 2035 roku.
Równolegle trwa szkolenie polskich pilotów i techników. Część personelu przeszła już kursy w Stanach Zjednoczonych, a kolejne szkolenia zaplanowano na najbliższe miesiące. Przygotowanie załóg odbywa się również w kraju, m.in. na leasingowanych śmigłowcach Apache w Inowrocławiu oraz w Lotniczej Akademii Wojskowej w Dęblinie.
W maju tego roku Nitro-Chem, spółka należąca do Polskiej Grupy Zbrojeniowej, podpisała porozumienie z amerykańskimi firmami General Dynamics Ordnance and Tactical Systems oraz Paramount Enterprises International. Projekt ma doprowadzić do utworzenia w Polsce centrum produkcyjno-logistycznego dla rakiet Hydra 70 mm, wykorzystywanych m.in. przez śmigłowce AH-64 Apache.
Pod koniec zeszłego roku pojawiły się doniesienia, że MON rozważa ograniczenie zakupu 96 AH-64E Apache do 64 lub 48 maszyn. Resort rozważa, by pozostałą pulę uzupełniły ciężkie śmigłowce transportowe CH-47 Chinook.
Doniesienia pojawiły się w czasie, gdy Pentagon tnie liczbę śmigłowców AH‑64E Apache w aktywnej służbie – aż 168 maszyn ma trafić do Gwardii Narodowej.
W lipcu 2025 roku Korea Południowa rezygnuje z zakupu śmigłowców Apache, przekierowując środki na rozwój dronów bojowych.
Kresy.pl/Defense One





























